Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Będą zarzuty za imprezowanie na Majdanku?

Śledczy sprawdzą, czy mężczyźni, którzy urządzili sobie imprezę w muzeum na Majdanku popełnili przestępstwo. Sprawę będą wyjaśniać również władze placówki. Chodzi o sprawdzenie, jak mogło dojść do takiego incydentu.
Będą zarzuty za imprezowanie na Majdanku?
Mężczyźni ubrani w dresy piją alkohol, colę i przegryzają chipsy. Wszystko m.in. na pryczy w baraku, gdzie kiedyś umierali więźniowie Majdanka. Takie zdjęcia trafiły na jeden z portali społecznościowych. O skandalicznych fotografiach napisał "Kurier Lubelski”. Po kilku godzinach od publikacji najbardziej bulwersujące ujęcia zostały usunięte. Sprawą zajęli się jednak pracownicy Państwowego Muzeum na Majdanku. - Powiadomiliśmy policję. Wspólnie staramy się wyjaśnić okoliczności całego zdarzenia - mówi Agnieszka Kowalczyk-Nowak, rzecznik muzeum. - W tej chwili jest zbyt wcześnie, by mówić o szczegółach. Prowadzimy też wewnętrzne postępowanie, które ma wyjaśnić, czy pracownicy ochrony prawidłowo nadzorowali obiekt. Wyczynom mężczyzn w dresach przyjrzą się mundurowi. - Gromadzimy materiały związane ze sprawą, by ocenić, czy doszło do przestępstwa - mówi Janusz Wójtowicz, rzecznik Komendanta Wojewódzkiego Policji. - O tym, czy doszło do profanacji miejsca kaźni zdecyduje prokuratura. Śledczy powinni wyjaśnić sprawę najpóźniej pod koniec kwietnia.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama