Halo, pobudka!
TP SA ma w nosie prywatność swoich klientów. Wydzwania do nich nocą i nad ranem. Ale się do tego nie przyznaje i twierdzi, że ktoś się pod nią podszywa.
- 26.05.2004 22:25
„Dzień dobry. Zbieram informacje do nowej książki telefonicznej. Chciałam potwierdzić państwa dane” – taką wiadomość usłyszał wczoraj rano w słuchawce telefonu pan Krzysztof z Lublina. Nasz Czytelnik spojrzał na stojący przy łóżku zegarek. Była 7.17. – Mam małe dziecko. Z żoną wstajemy do niego w nocy nawet po kilka razy. Ranek to jedyna pora, kiedy możemy trochę pospać. To, co robi telekomunikacja, to zwykły brak kultury – denerwuje się lublinianin.
Na wyświetlaczu telefonu naszego Czytelnika pokazał się numer z Krakowa, z którego ktoś dzwonił do niego nad ranem. Dzwonimy. W słuchawce słychać głos starszej kobiety.
• Czy to pani dzwoniła dzisiaj rano do naszego Czytelnika?
– To moja córka. Sprawdzała dane do nowej książki telefonicznej. Współpracuje z firmą TP DITEL – odpowiada kobieta. – Ale proszę się nie niepokoić. Będzie dzwonić dotąd, aż zdobędzie potrzebne informacje.
TP DITEL należy do grupy TP SA. Firma zajmuje się wydawaniem książki telefonicznej. Do zbierania danych zatrudnia osoby z zewnątrz. Ale telekomunikacja udaje Greka: My nie dzwonimy do klientów indywidualnych – twierdzi Anna Kopytko i odsyła nas do rzecznika prasowego TP SA.
Dzwonimy. Tym bardziej że to nie jedyna skarga naszych Czytelników na dziwne pory wydzwaniania do abonentów. Pani Wanda z Chełma musiała przerwać wieczorną kąpiel tylko po to, żeby wysłuchać, że TP SA proponuje jej darmowe minuty i tańsze połączenia. Z kolei Marię B. ze Świdnika telefon wyrwał z głębokiego snu. – Była sobota. Już po 22, a tu dzwoni telefon. Myślałam, że stało się coś złego. Przecież o tej porze nikt normalny nie dzwoni. Okazało się, że to pracownik telekomunikacji. Proponował tańsze rozmowy.
– Obawiam się, że to są osoby podszywające się pod naszych pracowników. Nasi konsultanci dzwonią w godzinach pracy, czyli między godz. 8–16. Zawsze się przedstawiają i zostawiają numer telefonu kontaktowego – tylko tyle miała do powiedzenia Dziennikowi Izabella Szum z krakowskiego biura prasowego TP SA. •
Beata Surmacz z Zakładu Stosunków Międzynarodowych na Wydziale Politologii UMCS, znawczyni zasad savoir-vivre’u
- Człowiek dobrze wychowany powinien wiedzieć,
że telefon przed 8 rano w dzień powszedni to poważne uchybienie. Jeżeli nie znamy osoby, do której dzwonimy, telefonować możemy tylko do godziny 20. Niedopuszczalne są telefony po 22, nawet do znajomych. A w weekendy nie dzwonimy przed 10 i po 20. Poza tym w dniach wolnych od pracy telefony służbowe są dopuszczalne jedynie w wyjątkowych sytuacjach. •
Reklama
Komentarze