Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Jakie piwo? To zmowa!

Dzieci dostały za swoje, rodzice najedli się wstydu, a sklepowej, która sprzedała nieletnim alkohol, włos z głowy nie spadł. Dość już tego - mówią oburzeni rodzice uczniów z Dobrynki (gm. Piszczac).
Kilka miesięcy temu mieszkańcy Dobrynki zgłaszali nam, że w sklepie GS sprzedaje się alkohol nieletnim. Opisywaliśmy sprawę dwukrotnie, a mimo to od stycznia za zgodą wójta handluje się tam także winem i wódką. Gmina wydała koncesję, tłumacząc że jest to jedyny sklep w okolicy. Mieszkańcy Dobrynki mówią, że miarka się przebrała. Skandal wybuchł, gdy dwa tygodnie temu trzech szóstoklasistów przyszło pijanych na szkolną dyskotekę. Przesłuchiwani przez dyrektorkę Jadwigę Postolską zeznali, że alkohol kupili w pobliskim sklepie GS. Po piwo posłali młodszego kolegę... z drugiej klasy podstawówki. - Poinformowałam o tym prezes Gminnej Spółdzielni w Piszczacu. Powiedziała, że wyciągnie konsekwencje wobec pracownicy - mówi dyrektor Postolska. Choć sprzedaż alkoholu nieletnim to przestępstwo, dyrektorka nie powiadomiła policji. - Rozmawiałam z policjantem kilka dni później, u nas w szkole - pada wymuszona odpowiedź Andrzej Daniluk, zastępca komendanta Komisariatu Policji w Terespolu powiedział, że w dokumentach nie ma śladu o rozmowie dyrektorki z policjantem. Stwierdził jednoznacznie, że postępowanie w tej sprawie nie jest prowadzone. - Osoba, która sprzedała dziecku alkohol musi być ukarana. Poza tym, jeśli zarzuty się potwierdzą, wójt powinien cofnąć koncesję na sprzedaż alkoholu w tym sklepie - mówi A. Daniluk. Sprzedawczyni ze sklepu GS w Dobrynce wszystkiemu zaprzecza. - To jest zmowa - twierdzi. - Prowadzę kasą fiskalną. Tego dnia między godziną 6 a 18 nie wybiła kwoty, jaką podaje to dziecko. Z prezes Gminnej Spółdzielni Grażyną Cybulską nie udało nam się wczoraj skontaktować. Najpierw pracownica spółdzielni poinformowała nas, że szefowa ma wolne. Kiedy zadzwoniliśmy do domu, odpowiedziano, że jest w pracy. W trakcie kolejnej rozmowy z inną pracownicą GS okazało się, że pani prezes wyjechała w teren. Winnych nie ma. Karę ponieśli jedynie uczniowie. Oberwali od rodziców. Szkoła obniżyła im stopnie ze sprawowania. - I na tym ma się to skończyć? - pyta z oburzeniem jedna z matek. • Wiedział pan, że w sklepie w Dobrynce sprzedaje się alkohol nieletnim. Dlaczego do tej pory pan nie zareagował? - Były takie sygnały. Władze GS zobowiązały się, że zrobią tam porządek. Ustaliliśmy w szerszym gronie, że gdy tylko ponownie pojawią się zarzuty, będziemy ostrzej reagować. • Co pan teraz zrobi? - Natychmiast nakażę wszcząć postępowanie wyjaśniające.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama