Dzieci dostały za swoje, rodzice najedli się wstydu, a sklepowej, która sprzedała nieletnim alkohol, włos z głowy nie spadł. Dość już tego - mówią oburzeni rodzice uczniów z Dobrynki (gm. Piszczac).
Beata Malczuk
15.06.2004 10:10
Kilka miesięcy temu mieszkańcy Dobrynki zgłaszali nam, że w sklepie GS sprzedaje się alkohol nieletnim. Opisywaliśmy sprawę dwukrotnie, a mimo to od stycznia za zgodą wójta handluje się tam także winem i wódką. Gmina wydała koncesję, tłumacząc że jest to jedyny sklep w okolicy.
Mieszkańcy Dobrynki mówią, że miarka się przebrała. Skandal wybuchł, gdy dwa tygodnie temu trzech szóstoklasistów przyszło pijanych na szkolną dyskotekę. Przesłuchiwani przez dyrektorkę Jadwigę Postolską zeznali, że alkohol kupili w pobliskim sklepie GS. Po piwo posłali młodszego kolegę... z drugiej klasy podstawówki.
- Poinformowałam o tym prezes Gminnej Spółdzielni w Piszczacu. Powiedziała, że wyciągnie konsekwencje wobec pracownicy - mówi dyrektor Postolska.
Choć sprzedaż alkoholu nieletnim to przestępstwo, dyrektorka nie powiadomiła policji. - Rozmawiałam z policjantem kilka dni później, u nas w szkole - pada wymuszona odpowiedź
Andrzej Daniluk, zastępca komendanta Komisariatu Policji w Terespolu powiedział, że w dokumentach nie ma śladu o rozmowie dyrektorki z policjantem. Stwierdził jednoznacznie, że postępowanie w tej sprawie nie jest prowadzone. - Osoba, która sprzedała dziecku alkohol musi być ukarana. Poza tym, jeśli zarzuty się potwierdzą, wójt powinien cofnąć koncesję na sprzedaż alkoholu w tym sklepie - mówi A. Daniluk.
Sprzedawczyni ze sklepu GS w Dobrynce wszystkiemu zaprzecza. - To jest zmowa - twierdzi. - Prowadzę kasą fiskalną. Tego dnia między godziną 6 a 18 nie wybiła kwoty, jaką podaje to dziecko.
Z prezes Gminnej Spółdzielni Grażyną Cybulską nie udało nam się wczoraj skontaktować. Najpierw pracownica spółdzielni poinformowała nas, że szefowa ma wolne. Kiedy zadzwoniliśmy do domu, odpowiedziano, że jest w pracy. W trakcie kolejnej rozmowy z inną pracownicą GS okazało się, że pani prezes wyjechała w teren.
Winnych nie ma. Karę ponieśli jedynie uczniowie. Oberwali od rodziców. Szkoła obniżyła im stopnie ze sprawowania. - I na tym ma się to skończyć? - pyta z oburzeniem jedna z matek.
• Wiedział pan, że w sklepie w Dobrynce sprzedaje się alkohol nieletnim. Dlaczego do tej pory pan nie zareagował?
- Były takie sygnały. Władze GS zobowiązały się, że zrobią tam porządek. Ustaliliśmy w szerszym gronie, że gdy tylko ponownie pojawią się zarzuty, będziemy ostrzej reagować.
• Co pan teraz zrobi?
- Natychmiast nakażę wszcząć postępowanie wyjaśniające.
Komentarze