Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Skandal w bialskim WORD

Dokumenty należące do Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Białej Podlaskiej wylądowały na dzikim wysypisku śmieci na peryferiach miasta. Do ich wywiezienia przyznała się firma remontująca budynek.
Strażnicy wydobyli pliki papierów spod resztek wapna i gruzu w czwartek. Część z nich była oznaczona nadrukami Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Białej Podlaskiej. Były to różnorodne analizy i wykazy. Większość pochodziła z 2001 roku. - Na razie przejrzeliśmy tylko część dokumentów. Nie spostrzegliśmy list z nazwiskami egzaminowanych - mówił w czwartek po południu Artur Żukowski, komendant bialskiej Straży Miejskiej. Informacja z wysypiska wywołała poruszenie wśród pracowników WORD. Marek Majczyna, zastępca dyrektora ośrodka potwierdził, że w znalezionych śmieciach są prawdopodobnie protokoły egzaminów. W piątek po dokładnym sprawdzeniu okazało się, że na śmietnik trafiły wykazy zawierające statystyki egzaminów z nazwiskami egzaminatorów. W dokumentach nie było nazwisk egzaminowanych. Stanisław Borowicz, dyrektor WORD, nie potrafił wytłumaczyć nam, w jaki sposób dokumenty wylądowały na śmietniku. Sprawa wyjaśniła się następnego dnia. Do komendanta zgłosił się szef firmy wykonującej remont w budynku ośrodka. Mężczyzna wziął na siebie odpowiedzialność za wywiezienie dokumentów. Nie pomogło to w niczym Stanisławowi Borowiczowi. Został ukarany mandatem.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama