Bliżej do wschodnich sąsiadów
Będą nowe szlabany i praca. Szybciej będzie można dostać się na Ukrainę i Białoruś. Wiele wskazuje na to, że już wkrótce w naszym województwie powstaną nowe przejścia graniczne.
- 24.10.2004 21:04
W sprawie ostatniego z nich nasze Ministerstwo Spraw Zagranicznych wysłało już na Ukrainę oficjalną notę dyplomatyczną. Na podobną notę w sprawie granicznego przejścia we Włodawie zdążyło zareagować Ministerstwo Spraw Zagranicznych Białorusi. Sprawa jest na tyle zaawansowana, że budowa tego przejścia jest już tylko kwestią czasu. Strony uzgodniły, że cała graniczna infrastruktura ma się znaleźć po stronie polskiej. Pozostało natomiast ustalić, kto zobowiąże się do budowy mostu na Bugu. Na obecnym etapie nie jest wykluczone, że będzie to wspólne przedsięwzięcie.
– W listopadzie ma się zebrać polsko-białoruska podkomisja ds. przejść granicznych i infrastruktury – mówi Stefan Machowicz, dyrektor Zarządu Lubelskich Przejść Granicznych, który na podobnych spotkaniach reprezentuje wojewodę lubelskiego. – Po uzgodnieniu przejścia włodawskiego chcemy teraz skłonić naszych partnerów do zaakceptowania kolejnych przejść w Kodniu i Wygodzie.
Z Ukraińcami podobne negocjacje były prowadzone w połowie października. Poza wstępną zgodą na budowę nowych przejść w Zbereżu, Kryłowie, Dubience, Dyniskach Starych i przede wszystkim Dołhobyczowie dali się oni przekonać do puszczenia przez Zosin ruchu autobusowego i towarowego do 3,5 t.
Spośród planowanych przejść władzom ukraińskim najbliższe wydaje się to w Zbereżu. W Adamczukach po swojej stronie chcieliby otworzyć furtkę dla turystów z Polski i Zachodu, których chcą zwabić urokami Świtazi i Szackiego Parku Narodowego. Chcą też, by w Zbereżu powstało przejście z prawdziwego zdarzenia. A do tego z mostem na Bugu, a nie promem, co postulował zainteresowany tym projektem Jan Łukasik, wójt gminy Wola Uhruska.
Współautorem koncepcji nowych przejść granicznych jest Euroregion „Bug”. To stąd wyszła sugestia urządzenia przejść w Kryłowie i Dubience. Jeśli w przypadku Kryłowa partnerzy nie mają wątpliwości, to przyszłość przejścia w Dubience stoi pod znakiem zapytania. Położony po drugiej stronie rzeki Kładniw jest bowiem wyludniony i co jeszcze ważniejsze nie ma tam dróg. W tej sytuacji Ukraińcy przedkładają przejście w Kryłowie, skąd prosta i bliska droga do specjalnej strefy ekonomicznej w Nowowołynsku.
Reklama













Komentarze