Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Tutaj bocian zagląda najczęściej

Gmina nie rozdaje wyprawek dla noworodków. Nie ma awarii prądu i spowodowanych nimi długich ciemności. A mimo to właśnie tu w pierwszym półroczu tego roku urodziło się najwięcej dzieci na Lubelszczyźnie.
Gmina Krasnobród położona na Roztoczu ma wspaniały mikroklimat. Woda, lasy, w zimie ośnieżone pagórki. – To są idealne warunki do miłości przez cały rok – uważa Teresa Olszewska, emerytka z Krasnobrodu. – Młodzi pobierają się i nie stosują antykoncepcji. Jak to na wsi. Dlatego więcej dzieci się rodzi. Majdan Wielki to największa wieś w gminie Krasnobród. Zdarza się, że ludzie mają tu po sześcioro dzieci. – Może te piękne lasy sprawiają, że u nas jest największy przyrost naturalny – zastanawia się Jadwiga Szpyra, mieszkanka Majdanu. – Poza tym ludzie mają po kilkoro dzieci, bo są one potrzebne rodzicom do pomocy na roli. – Młodzi nie mają co robić, to kochają się – żartuje Władysław Jakus. W Urzędzie Miasta i Gminy w Krasnobrodzie cieszą się z wyniku. – Było kilka lat suchych, a teraz nastały lata tłuste – uważa Janusz Oś, zastępca burmistrza Krasnobrodu. – Ludzie tak sami z siebie, bez ingerencji władzy. Trudno byłoby tym kierować. – Na wsiach zawsze rodziło się więcej dzieci. A że teraz najwięcej w gminie Krasnobród? To może być przypadek – mówi Anna Kozak z Urzędu Statystycznego w Lublinie. Gminie Krasnobród zazdroszczą w Dubience. Tam rodzi się siedem razy mniej dzieci. Przez pierwsze półrocze tego roku urodziło się ich tylko czworo. To najgorszy wynik na Lubelszczyźnie. – To straszne! Może trzeba będzie wprowadzić jakieś nagrody za rozmnażanie – śmieje się Henryk Grządkowski, wójt gminy Dubienka. – Na rozpoczęciu roku powiedziałem nawet do młodych nauczycielek, żeby się do roboty wzięły. Wójt zaczął też zastanawiać się nad wyprawkami dla małżeństw z dziećmi. – Młodzi stąd uciekają – ubolewa pani Małgorzata, mieszkanka Dubienki. – Nie dziwię się, bo tu nie ma dla nich pracy. – Żeby mieć dzieci, trzeba mieć pieniądze, żeby je nakarmić – dodaje Agnieszka, młoda mężatka.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama