Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Rozgrabione zbiory

W Janowie Podlaskim zostały rozkradzione zbiory izb pamięci. Zginęło kilkaset starych ksiąg, w tym wiele starodruków. Przepadły inne cenne zabytki, a wśród nich również Tora, święta księga żydowska. Mówi się, że została wywieziona do Ameryki.
Janowianie pamiętają Torę, której zwój znajdował się w Izbie Pamięci w budynku obecnej poczty. Stworzył ją w latach sześćdziesiątych był aptekarz Witold Piasecki. Ucząc języka niemieckiego w szkole zachęcał młodzież do przynoszenia starych przedmiotów i książek. Ryszard Boś, radny powiatowy, wspomina jak podczas zrywania bruku znaleziono kilkadziesiąt różnej wielkości starych krzyży, które trafiły do izby. – Sam zaniosłem garść numizmatów – wspomina Boś. Arkadiusz Markiewicz był w latach siedemdziesiątych dyrektorem GOK, gdzie również była Izba Pamięci. Pamięta, że podczas dziwnych włamań ginęły m.in. militaria i albumy z carskiej Rosji. Kiedy w stanie wojennym dom kultury został zlikwidowany, zbiory przeniesiono do Szkoły Podstawowej. Opiekowała się nimi Izabela Michej, obecnie emerytowana nauczycielka historii. – Nasza szkolna izba pamięci była jedną z najlepszych w dawnym woj. bialskopodlaskim. Zbioru krzyży już w niej nie było. Zostały sztandary, hełmy oraz starodruki, w tym wiele w języku rosyjskim. Mieliśmy też cenny mundur powstańca pana Zdanowskiego oraz „skarb” w postaci kilkunastu wykopanych miedzianych monet, tzw. boratynek. Pod koniec mojej pracy, w 1989 r., zbiory zaczęły „wyparowywać”. Nie były zamknięte – wspomina. Obecnie resztką zbiorów z obu izb, gminnej i szkolnej opiekuje się Krystyna Kostrzewa, nauczycielka historii w publicznym gimnazjum. – Z kilkuset starodruków pochodzących z dzwonnicy dawnego seminarium pozostało tylko kilkanaście. Zbiory z izby szkolnej zaginęły. Kiedy był remont w SP, udało się nam z Arkadiuszem Markiewiczem uratować od wywiezienia przyczepę eksponatów – mówi Krystyna Kostrzewa, była wieloletnia prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Janowa Podlaskiego. Jarosław Dubisz, dyrektor SP w latach 1991–2002, zapytany przez nas o los eksponatów odparł, iż w jego czasach w szkolnej izbie nie było już cennych zbiorów. – Nie chcę nikogo posądzać. Nie wiem, gdzie się podziały zbiory – odparł były dyrektor.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama