Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

To dopiero początek

Główne drogi w województwie są przejezdne, ale śliskie. Wczoraj prądu nie miało jeszcze 10 tysięcy odbiorców na Lubelszczyźnie. Trwa usuwanie skutków piątkowej wichury.
Z ulic zniknęły już prawie samochody porzucone w piątek przez zdesperowanych kierowców. Przez sobotę i niedzielę pługi pracowały od świtu do nocy, odśnieżając drogi w miastach i w regionie. Usuwanie zniszczeń po piątkowej zamieci jeszcze się nie skończyło. Pełną parą pracują pracownicy Pogotowia Energetycznego. Naprawiają zerwane przez przewracające się drzewa przewody elektryczne i uszkodzone słupy energetyczne. Najwięcej szkód wyrządziła nagła zima w rejonie Puław, Włodawy i Lublina. Bez prądu zostało 80 proc. mieszkańców gminy Niemce, ale większość uszkodzeń już wczoraj usunięto. - Śpimy tylko po kilka godzin, a ludzie i tak mają do nas pretensje, że dwa dni nie mają prądu - skarży się Adam Ćwikła, kierownik Zakładowej Dyspozycji Ruchu w Lubzel SA. - Nie wszędzie można dojechać, w wiele miejsc trzeba dojść. Mało kto to rozumie. Więcej zrozumienia mieli mieszkańcy regionu dla pracowników pogotowia ratunkowego. - To był koszmar - wspomina piątkową noc pracownica lubelskiego pogotowia. - Ale takie zdanie jak: \"nie wiem czy dojedziemy” nigdy z naszej strony nie powinno paść - dodaje. Wczoraj karetki jeździły już do wszystkich zgłoszeń. Nie został odwołany także żaden kurs z dworca PKS, a komunikacja miejska kursowała bez większych opóźnień. 160 kolizji, 5 osób zabitych - taki jest bilans ostatniego piątku sporządzony przez Komendę Wojewódzką Policji. W sobotę było już tylko 60 kolizji, 13 osób rannych, jedna ofiara śmiertelna. Najczęstsza przyczyna wypadków to nadmierna prędkość i nieprzygotowanie kierowców do warunków zimowych. Prognoza pogody na dziś: temperatura od -2 do -1 st. C. Wiatr umiarkowany, okresami dość silny, zachmurzenie umiarkowane. Znów mogą wystąpić opady śniegu.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama