Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nie stój w kolejce

Dzięki nam nie musisz tracić czasu i nerwów stojąc w długiej kolejce w wydziale komunikacji. Wniosek o nowe prawo jazdy możesz wysłać pocztą. Skorzystaj z oryginalnego formularza dołączonego do dzisiejszego Dziennika.
Setki osób szturmują wydziały komunikacji w regionie. Wszyscy chcą zdążyć z wymianą prawa jazdy. Do końca roku wnioski o nowy dokument muszą złożyć osoby, które otrzymały go między 1 stycznia 1984 a 30 kwietnia 1993. A spóźnialskich jest na Lubelszczyźnie ponad 80 tysięcy. Lubelski Inspektorat Komunikacji jest oblężony przez interesantów od dwóch miesięcy. Dlatego od 27 listopada urząd będzie czynny także w każdą sobotę. – W środę dojdzie dwóch nowych pracowników. Załoga będzie pracować na dwie zmiany, a interesanci będą mogli składać wnioski do godziny 18 – zapowiada Andrzej Szerlak, dyrektor Wydziału Spraw Administracyjnych UM w Lublinie. W Zamościu, Chełmie, Białej Podlaskiej w kolejce stoi się po kilka godzin. – Przyjmujemy dziennie ponad sto wniosków – mówi Tadeusz Konopacki, dyrektor Wydziału Komunikacji Urzędu Miasta w Zamościu. Kierowcy tracą czas, bo nie wiedzą, że wniosek można przysyłać pocztą. Tak jak i niektórzy urzędnicy. – W Chełmie trzeba przyjść osobiście do urzędu. Najpierw trzeba czekać w kolejce po wniosek, potem przy bankowym okienku, żeby wpłacić pieniądze za wydanie „prawka”, i jeszcze dwie godziny, żeby urzędniczka przyjęła dokumenty. To jakaś bzdura, wymagają żeby podpisywać wniosek przy urzędniku, a nie w domu – skarżył się Czytelnik z Chełma. W chełmskim magistracie zapewniają, że zrezygnują z takich praktyk. – Rzeczywiście, do dzisiaj tak było, ale będziemy przyjmować także wnioski nadesłane pocztą – zapewnia Beata Zielińska, p.o. dyrektor Wydziału Komunikacji Urzędu Miasta w Chełmie. Wątpliwości urzędników rozwiał dopiero komunikat Ministerstwa Infrastruktury zamieszczony w czwartek na stronie internetowej. – Prawo nie zabrania wysyłania wniosków. Bezpośrednio, to nie oznacza osobiście – wyjaśnia Justyna Bracha z Biura Komunikacji Społecznej MI. – Dołączymy wniosek do Dziennika, rozładujemy wam korytarze – zaproponowaliśmy wydziałom komunikacji. W większości urzędów entuzjastycznie przyjęto nasz pomysł. W Lublinie zaproponowano nam nawet pomoc w zgromadzeniu formularzy, które dzisiaj dołączamy do gazety.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama