Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Przed zalaniem broń się sam!

Na nic zdały się protesty i petycje mieszkańców Gościeradowa w sprawie źle wykonywanej przebudowy drogi krajowej 74 przebiegającej przez ich miejscowość. Domagali się lepszego odwodnienia i szerszych zjazdów do dróg polnych i posesji. Generalna Dyrekcja Dróg i Autostrad w Lublinie nie uwzględniła tych postulatów.
– Naszym zdaniem szerokość zjazdów jest wystarczająca, a podniesienie drogi było konieczne dla jej wzmocnienia. Ponadto informujemy, że nie jest wskazane, aby droga krajowa stanowiła element odwadniający tereny prywatne położone po jej północnej stronie. Uważamy bowiem, że kompleksowe odwodnienie tych terenów należy podjąć poza pasem drogowym, a to już należy do zadań własnych gminy – wyjaśnia Stanisław Rawski, zastępca dyrektora GDDKiA Oddział w Kraśniku. – Nie mamy już nadziei, że się coś zmieni. Prace dobiegają końca i nie widać żadnych zmian w projekcie. Podobno to gmina ma nam zrobić odwodnienie, ale kiedy to nastąpi, nie wiadomo. Spadł śnieg. Jak stopnieje to nas pozalewa – martwi się Marian Rogowski, sołtys Gościeradowa. Władze gminy jednak nic nie wiedzą, że mają wykonać odwodnienie. – To nie jest nasza sprawa. To mieszkający przy drodze zakłócili stosunki wodne. Rozmawialiśmy z generalną dyrekcją. Zobowiązali się wykonać te roboty, ale dopiero wiosną przyszłego roku – wyjaśnia Jan Filipczak, wójt Gościeradowa. Mieszkańcy obawiają się, że zanim odwodnienia zostaną wykonane, ich domy i posesje znajdą się pod wodą spływającą z pól.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama