Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Za łapówkę do więzienia

Były dyrektor Zarządu Inwestycji Szkół Wyższych w Lublinie został wczoraj skazany za korupcję. Spędzi w więzieniu cztery i pół roku.
Oskarżony nie przyszedł do sądu. Wyroku wysłuchali za niego adwokaci. Jerzy K. był kiedyś w Lublinie bardzo wpływową postacią. Przez wiele lat kierował ZISW. Na początku lat 90. prowadził rozbudowę Zespołu Szkół Zawodowych przy ul. Podwale w Lublinie. O kontrakt ubiegał się Krzysztof K., szef firmy budowlanej Zur-Bud. Dyrektor zażądał od niego od trzech do pięciu procent wartości kontraktu w „ustawienie” przetargu. Zur-Bud wygrał walkę o kontrakt. Dyrektor dostał za to mercedesa wartego 52 tys. marek. Za załatwienie robót przy kolejnym kontrakcie zażądał 100 tys. zł. Nie chciał też oddać Krzysztofowi K. 75 tys. marek. Jerzy K. dostał wcześniej te pieniądze, bo miał z szefem Zur-Budu robić interesy. – Traktował moją firmę jak dojną krowę – skarżył się Krzysztof K. w sądzie. Na procesie był głównym świadkiem oskarżenia. – Krzysztof K. nie miał powodów, żeby kłamać – uzasadniała wyrok sędzia Agnieszka Kołodziej. Jerzy K. został aresztowany podczas inauguracji roku akademickiego UMCS w 2000 roku. W areszcie przesiedział dziewięć miesięcy. Potem odpowiadał z wolnej stopy. – Jestem uczciwym człowiekiem – przekonywał Jerzy K. na naszych łamach. Tłumaczył, że mercedesem tylko od czasu do czasu jeździł. Utrzymywał też, że oddał Krzysztofowi K. 75 tys. marek. Ale pokwitowania nie wziął. – Zawierzyłem mu. Czasem diabeł zabierze człowiekowi rozum – mówił. Wczorajszy wyrok oznacza, że Jerzy K. wróci za kratki, żeby odbyć resztę kary. Musi odsiedzieć co najmniej półtora roku, aby ubiegać się o warunkowe zwolnienie. Sąd nakazał też byłemu dyrektorowi zapłacić 36 tys. zł grzywny oraz oddać Krzysztofowi K. 160 tys. zł. Prokurator domagał się dla byłego dyrektora siedmiu lat więzienia. Orzeczenie nie jest prawomocne. Przed sądem, w odrębnym procesie, odpowiadał również Krzysztof K. Prokuratura oskarżała go o przekupienie Jerzego K. Sprawa została umorzona. Według kodeksu karnego nie można ukarać osoby, która sama zawiadomiła prokuraturę o tym, że dała komuś łapówkę.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama