Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Ukrainie grozi podział

Kompromis jest absolutnie konieczny – powiedział ustepujący prezydent Leonid Kuczma na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, która omawiała problemy kryzysu w państwie. Premier Wiktor Janukowycz uczestniczył tymczasem w zjeździe władz południowej i wschodniej Ukrainy. Delegaci tych regionów rozważają ewentualność utworzenia obszaru autonomicznego, jeśli opozycja doszłaby do władzy. Separatystyczne dążenia potępił opozycjonista Wiktor Juszczenko. Wezwał też swoich zwolenników, aby pozostali na placu Niepodległości w Kijowie aż „do zwycięstwa”.
Kuczma zarzucił liderowi opozycji Wiktorowi Juszczence brak dobrej woli do zakończenia blokady budynków rządowych w centrum Kijowa, podjętej w proteście przeciwko przebiegowi i oficjalnym wynikom wyborów prezydenckich. Według Kuczmy, rozmowy między obydwoma pretendentami do fotela prezydenckiego, Juszczenki i Janukowycza, napotykają trudności. Ustępujący prezydent określił opozycyjną blokadę mianem poważnego naruszenia prawa, niedopuszczalnego w jakimkolwiek kraju. Tymczasem Wiktor Janukowycz, według Centralnej Komisji Wyborczej zwycięzca drugiej tury wyborów prezydenckich, przebywa wraz z merem Moskwy Jurijem Łużkowem w Sewierodoniecku na wschodzie Ukrainy. Władze Donbasu ze stolicą w Doniecku, Ługańska, Charkowa i Krymu zagroziły, że jeśli Janukowycz nie zostanie prezydentem, stworzą odrębne systemy: podatkowy, bankowy i finansowy. Ukraińska Rada Najwyższa i opozycja żądają ukarania secesjonistów. Ich zdaniem, prezydent Kuczma powinien natychmiast odwołać gubernatorów Doniecka, Charkowa i Ługańska. Leonid Kuczma potępił w niedzielę jako „niezgodne z konstytucją” próby utworzenia na wschodzie autonomicznej republiki. Regiony uważane za bastion Janukowycza nie wykluczają referendum o stworzeniu tzw. Republiki Południowo-Wschodniej. Nie pozwala na to jednak ukraińska konstytucja, a ewentualne referendum w tej sprawie może mieć tylko charakter ogólnokrajowy. Najdalej poszli gubernatorzy Doniecka i Charkowa, którzy otwarcie nawołują do powołania autonomii i obrony przed nacjonalistami z Galicji. Władze innych regionów są ostrożniejsze. – Władza zdecydowała się zagrać bardzo niebezpieczną kartą – kartą separatyzmu – powiedział Wiktor Juszczenko, potępiając wypowiedzi władz obwodów charkowskiego, ługańskiego i donieckiego. – Gubernatorzy separatyści powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności – mówił na wiecu w Kijowie. Ukraińcom ze wschodu obiecał, że jego ekipa nie zamierza przeprowadzać przymusowej ukrainizacji i że nie będzie osób rosyjskojęzycznych zmuszać do mówienia po ukraińsku. Apelował do narodu o jedność. Juszczenko zapowiedział, że nie zamierza wzywać 200 tysięcy swoich zwolenników do ustąpienia z placu Niepodległości w Kijowie i do odblokowania budynków rządowych. Prosił, by byli na ulicach „do zwycięstwa”. Groził, że jeżeli władza spróbuje użyć przeciwko nim siły, zerwie trwające od piątku rozmowy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama