Otworzyliśmy serca dla najmłodszych
Chcę pomóc innym dzieciom - mówił kilkuletni Damian Araszkiewicz, który z wielkim workiem klocków przyszedł wczoraj na plac Litewski w Lublinie, by wziąć udział w akcji \"Pomóż Dzieciom Przetrwać Zimę”.
- 28.11.2004 20:38
W tym roku akcja po raz pierwszy rozpoczęła się od ulicznej zbiórki darów. Do tej pory była ona finałem akcji. Wczoraj od rana w czterdziestu punktach Lublina stanęły specjalnie oznakowane samochody. Tam mieszkańcy znosili swoje dary dla najuboższych dzieci, które czasami nie mają nawet co jeść. - To dla nich wymyśliłam akcję. Żeby dać im chociaż odrobinę nadziei - mówi Ewa Dados z Radia Lublin, inicjatorka akcji. - Co roku zbieramy dla najbardziej potrzebujących odzież, zabawki i artykuły spożywcze.
- Co roku przynosimy dary - mówi Beata Araszkiewicz, mama małego Damiana. - Uczę go, żeby dzielił się tym, co ma. Chcę, żeby wyrósł na wrażliwego człowieka.
Dorośli najczęściej przynosili żywność i ubrania. A dzieci swoje zabawki. - Oddałem mojego ulubionego misia - mówi 6-letni Aleksander Sęk. - Bo mama mówiła, że niektóre dzieci nie mają zabawek.
- To przykre, że nie każdy rodzic może kupić swojemu dziecku to, czego ono potrzebuje i pragnie. Że marzenia tych dzieci mogą się nigdy nie spełnić - dodaje pani Jolanta, mama Aleksandra. - Chcemy pomóc chociaż niektórym.
Akcja Radia Lublin i TV Lublin swoim zasięgiem objęła nie tylko województwo, ale także inne miasta w Polsce. Dary zbierane były wczoraj m.in. w Warszawie, Krakowie i na Dolnym Śląsku. Organizatorzy przypominają, że nie prowadzą zbiórki pieniędzy.
Trzy pytania do Ewy Dados - strona 2 Dziennika
Reklama













Komentarze