Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Dziki wybierają wolność

W olbrzymich łanach kukurydzy rosnącej we wsiach nad Bugiem buszują dziki z Białorusi. Piotr Gruszeczka, łowczy okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego, powiedział nam, że widział lochę z małymi, która przypłynęła prawie 70 metrów, aby dostać się na polski brzeg. - Zwierzęta kuszą nie tylko pełne jedzenia nasze pola, ale także... wolność - żartuje Gruszeczka. - Tam masowo się na nie poluje. Białoruskie dziki, przerażone strzelaniną, uciekają na naszą stronę Bugu. I teraz mamy zdecydowanie więcej dzików niż Białorusini. Musimy pójść śladem tamtejszych myśliwych, jeśli nie chcemy płacić rolnikom ogromnych odszkodowań za zniszczone zbiory. Migrację zwierząt z Białorusi potwierdzają kolejni świadkowie. Stanisław Pietrusik, leśniczy z Kolonii Horbów w powiecie bialskim, też obserwował ich przeprawę przez Bug. Widział niedaleko Kodnia watahę dzików płynącą do Polski. Roman Laszuk z bialskiego oddziału Polskiego Związku Łowieckiego powiedział nam, że niedawno w okolicy Sławatycz myśliwi schwytali myśliwskie psy z Białorusi, które zapędziły się na nasz brzeg w pogoni za dzikami. - Za Bugiem jeszcze niedawno ciągle słychać było kanonady polowań - mówi Stanisław Pietrusik. - Teraz już jest cicho, bo nie ma do czego strzelać. Ucieczki dzikiej zwierzyny ze Wschodu to nie nowość. Przed wojną niedźwiedzie z przepastnych puszcz białoruskich masowo przekraczały polską granicę, co ówczesna prasa komentowała, że z komunistycznego raju nawet zwierzęta uciekają. Powód był ten sam; masowe polowania.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama