Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Maturalna klapa

Nauczyciele alarmują: Jeśli uczniowie zdawaliby maturę teraz, większość miałaby poważne kłopoty z zaliczeniem. Reszta musiałaby się zadowolić oceną dopuszczającą. Nieliczni mogliby liczyć na najlepsze stopnie. Tak wynika z wstępnych analiz próbnych matur.
Dla Karoliny Przeździeckiej, uczennicy trzeciej klasy LO im I. J. Paderewskiego w Lublinie, listopadowy egzamin był znacznie trudniejszy od tego zdawanego w czerwcu. Po raz pierwszy został przeprowadzony według zasad nowej matury, która będzie obowiązywać już w maju przyszłego roku. – Z oceny z poprzedniej próbnej matury się cieszyłam. Teraz lepiej nie mówić – Karolina jest załamana. Do dyrektorów szkół docierają już wstępne wyniki z przedmiotów, z których próbne egzaminy już się zakończyły: z języka polskiego, języków obcych, historii, biologii, geografii i chemii. Nauczyciele sprawdzający tysiące zapisanych formularzy próbnej matury nie są zachwyceni. – Znaczna część młodzieży nie sprostała wymaganiom stawianym przez twórców nowej matury. Uczniowie nie wypowiadali się zgodnie z ich oczekiwaniami – mówi Bogusława Racewicz-Białek, polonistka z I LO w Zamościu. Według polonistów najwięcej trudności sprawiła analiza tekstu i udzielanie odpowiedzi na pytania jego dotyczące. Nauczyciele krytykują także reguły oceniania. Ich zdaniem zbyt sztywno wskazują właściwe odpowiedzi. – Praktycznie uniemożliwiały zdobycie maksymalnej liczby punktów – twierdzi Eliza Leszczyńska-Pieniak, polonistka z III LO w Zamościu. Podobnego zdania jest Edward Kawęcki, dyrektor II LO im K. C. Norwida w Krasnymstawie. Uważa, że gdyby w przypadku przedmiotów humanistycznych przyjęto inny system, to wyniki uczniów byłyby lepsze. – Takie ocenianie zrównuje prymusów z uczniami średnimi. Nie pozwala się wykazać. To nie wszystkie problemy. – Było też tak, że uczniowie – mimo że wpisywali dobre odpowiedzi – nie dostawali punktu. Dlaczego? Nie można odpowiadać własnymi słowami tylko wyłącznie tak, jak oczekiwał autor testu – dodaje Leszczyńska-Pieniak. Młodzież miała także kłopoty z czytaniem. – Przy sprawdzaniu prac dało się zauważyć, że niektórzy nie rozumieli pytań. Albo zagadnienia były niejasno sformułowane, albo uczniowie nie czytali ich uważnie – twierdzi Beata Makarska, nauczycielka chemii z LO im I. J. Paderewskiego. Co zrobić, żeby w maju zdać prawdziwy egzamin? – Powtarzać materiał, a potem czytać pytania ze zrozumieniem – radzą nauczyciele. – I, co najważniejsze, mieć nadzieję, że pytania egzaminacyjne będą układały inne osoby niż teraz.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama