Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zamiast płacić, przenoszą

Dyrektorzy przedszkoli załamują ręce. Rodzice zabierają dziecko z jednego przedszkola i przepisują do drugiego. Oczywiście bez uregulowania opłat.
– Nieuczciwych osób niepłacących za opiekę nad dziećmi jest sporo – twierdzą dyrektorzy przedszkoli w całym regionie. – I zazwyczaj nie są to biedni ludzie. – Najwięcej długów narobiła mama, która miała dwa dobrze prosperujące sklepy – mówi Krystyna Baranowska, dyrektorka Przedszkola nr 57 w Lublinie. – Uboższe osoby są o wiele bardziej solidne. Wolą zapłacić, niż narażać się na nieprzyjemności. Rodzice stosują różne sposoby, aby uniknąć obowiązkowych opłat. Zapisują dziecko do przedszkola, a po kilku miesiącach – nie regulując rachunków – przepisują gdzie indziej. Jednak wydziały oświaty i wychowania w poszczególnych miastach bacznie obserwują i wyłapują takich rodziców. Choć nie zawsze to się im udaje. – W jednym z przedszkoli rodzic zalegał z opłatami. Wypisał dziecko. Ale odnaleźliśmy je w innym przedszkolu – mówi Jadwiga Jotkowska, wicedyrektorka Wydziału Oświaty i Wychowania Urzędu Miasta w Lublinie. – Ten pan zobowiązał się zapłacić zaległe rachunki. Jednak nie wszystkich nieuczciwych rodziców udaje się złapać. W zamojskim Przedszkolu nr 13 niesolidni rodzice zalegają z opłatami na ponad tysiąc złotych. Dyrektorka nie liczy jednak, że uda się odzyskać pieniądze. – Prosiłam rodziców, wysyłałam ponaglenia – mówi Elżbieta Sawicka, dyrektorka Przedszkola nr 13. – I wszystko na nic. Później przeprowadzili się nie zostawiając nowego adresu. Zniknęli jak kamień w wodę. Pieniądze też. Dyrektorzy przekazują sobie informacje o niepłacących rodzicach. Czasami piszą ogłoszenia, w których sugerują, że jeśli rodzice nie uregulują należności, zabraknie pieniędzy na jedzenie dla przedszkolaków. – Przez pewien czas przy wejściu do przedszkola sprawdzaliśmy książeczki opłat – mówi K. Baranowska. – Poskutkowało. Pomocą mogą być dane zbierane przez wydziały oświaty i wychowania. To tam wpływają informacje o tym, czy rodzice płacą za przedszkola. Na ich podstawie dyrektorzy mogą odmówić przyjęcia dziecka do swojej placówki. – Jeśli ponaglenia do zapłaty nie pomagają, sprawę możemy skierować do sądu – mówi Jotkowska. – Ale do tak radykalnych działań jeszcze nie doszło.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama