Wybory będą uczciwe
Pakiet zmian ustawodawczych, umożliwiających uczciwą
powtórkę II tury wyborów prezydenckich i ograniczających władzę przyszłego szefa państwa przyjęła wczoraj ukraińska
Rada Najwyższa. Prezydent Leonid Kuczma natychmiast zatwierdził proponowane
zmiany.
- 08.12.2004 22:31
Kompromis – to słowo najczęściej pada w Kijowie w komentarzach po uchwaleniu przez parlament zmian do ordynacji wyborczej i znowelizowaniu konstytucji. Jednak nie można wykluczyć, że ceną kompromisu jest bezpieczna przyszłość ustępującego prezydenta Leonida Kuczmy i biznesu jego najbliższej rodziny.
– Dzisiejszy kompromis to sukces demokracji – powiedział najbliższy współpracownik Juszczenki, deputowany Ołeh Rybaczuk. Jego zdaniem, było to maksimum, jakie opozycja mogła realnie osiągnąć.
Nowa ordynacja daje solidne, choć nie żelazne gwarancje, że 26 grudnia nie będą możliwe fałszerstwa i manipulacje na wielką skalę, jak miało to miejsce 21 listopada. Poprawki w ordynacji mają ograniczyć możliwość głosowania poza lokalami wyborczymi, a także poza miejscem zamieszkania na podstawie zaświadczeń z komisji wyborczych. Opozycja twierdzi, że w ten sposób sfałszowano znaczną część głosów.
Władze, a właściwie ustępujący prezydent Leonid Kuczma, wytargowały zaś, że w przypadku zwycięstwa Juszczenko będzie miał „carskie” pełnomocnictwa Kuczmy tylko przez rok. Po tym okresie znaczna część uprawnień głowy państwa trafi do rządu i parlamentu.
Kuczma poinformował tuż przed głosowaniem, że przyjmie dymisję prokuratora generalnego Wasyliewa, oskarżanego przez opozycję o bezczynność wobec fałszerstw i manipulacji podczas wyborów 21 listopada.
Na wniosek prezydenta parlament odwołał stary skład Centralnej Komisji Wyborczej i wybrał 15 jej nowych członków. Wśród tej piętnastki jest jednak aż 11 osób, które były w składzie poprzedniej CKW.
Reklama













Komentarze