Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Okradać się nie damy!

W gminie roi się od złodziei. Plądrują sklepy, mieszkania, szkoły. Wynoszą komputery, sprzęt gospodarstwa domowego i... wódkę. Policji nie widać. Mamy tego dość! – złości się właściciel sklepu w Radecznicy. Od tygodnia miejscowi sami czatują na rabusiów
W ciągu ostatniego miesiąca w gminie Radecznica złodzieje włamali się do trzech szkół. Kradli w Zaburzu, Latyczynie i Czarnymstoku. Wynieśli m.in. 10 twardych dysków i pieniądze. Straty – ponad 4 tys. zł. Kilka dni temu ograbili sklep spożywczy w Czarnymstoku. – To jest plaga! Kradzieży jest coraz więcej. Złodzieje nie oszczędzili chyba żadnego sklepu w gminie. Do mnie włamali się już dwa razy. Zabrali m.in. sprzęt AGD za 2 tys., zniszczyli też drzwi warte 7 tys. zł – mówi inny sklepikarz z Radecznicy. – Zainwestowałem w kamery, ale i tak nie mogę spać. Nocami chodzę do sklepu. Siedzę i pilnuję. Na początku grudnia wójt Radecznicy, Gabriel Gąbka, postanowił zainstalować w szkołach monitoring. System ma ruszyć w połowie przyszłego tygodnia. Gąbka poprosił także miejscowych urzędników, nauczycieli, a także rodziców uczniów ze szkół, w których są pracownie komputerowe, o wystawienie nocnych wart. – Mieszkańcy zareagowali spontanicznie. Od 3 grudnia chronią nasze obiekty. Społecznie. Podobnie, jak moi ludzie, którzy nocami strzegą Urzędu Gminy. Ja też na warty przychodzę – zapewnia Gabriel Gąbka. Wójt liczył, że dzięki tej akcji uda się rabusiów zaskoczyć: rozpoznać lub złapać. – Ale wokół sprawy zrobił się zbyt duży szum. Chyba się spłoszyli... Tak czy owak, ponownie okraść się nie damy. Do szkolnych wart wyznaczane są po trzy lub cztery osoby. W każdej tzw. grupie dozorującej jest przynajmniej jeden silny mężczyzna. – Czuwający nocami nauczyciele nie muszą następnego dnia przychodzić na lekcje. Organizujemy dla nich zastępstwa. Szkoła funkcjonuje jednak normalnie – podkreśla Dorota Szymańska, dyrektor podstawówki w Radecznicy. – Pracownia komputerowa, to na wsi prawdziwy skarb. Cztery moje pociechy uczą się informatyki. To jest inwestycja w przyszłość. Nie możemy pozwolić złodziejom, by nam to zabrali – tłumaczy Bożena Ligaj, bibliotekarka i przewodnicząca komitetu rodzicielskiego. Co na to policja? – Choć doszło tu do serii włamań i miejscowi czują się zagrożeni, to Radecznica nie jest bardziej niebezpieczna od innych gmin na Zamojszczyźnie. Wykrywamy tu sprawców 70 proc. przestępstw. Dwoimy się i troimy. Jesteśmy na tropie szajki, która dokonywała włamań – mówi podinspektor Piotr Gontarz, komendant Komisariatu Policji w Szczebrzeszynie. Wartownicy z Radecznicy są „uzbrojeni” w latarki i telefony komórkowe. – Ale i inny oręż się znajdzie – uśmiechają się pod wąsem. Są zdeterminowani i dla złodziei byłoby zapewne lepiej, gdyby wpadli w ręce policji.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama