Reklama
W przeddzień rocznicy około trzydziestu osób z ugrupowań prawicowych demonstrowało wczoraj przed lubelską siedzibą SLD przy ul. Beliniaków. Na bramie posesji zawiesili listę 59 ofiar stanu wojennego oraz kajdanki.
- To dla komunistów. Nie zostali rozliczeni ze swych zbrodni, m.in. ze strzałów w kopalni \"Wujek” - grzmiał Marian Kowalski, prezes stowarzyszenia Związek Obywatelski.
Wśród uczestników demonstracji najmniej było działaczy \"Solidarności”. - Komuniści w 1981 roku zniszczyli nasz związek i dlatego teraz 75 proc. społeczeństwa nam nie wierzy - mówił Bronisław Wardawy, członek \"S” i wiceprezes Stowarzyszenia Osób Represjonowanych w Stanie Wojennym. Demonstracja przebiegła spokojnie
O stanie wojennym czytaj też na str. 2 Dziennika
Reklama













Komentarze