Reklama
ul. XXX-lecia PRL
Na Lubelszczyźnie nie brakuje symboli minionej epoki. Tak się do nich przyzwyczailiśmy, że nawet specjalnie nie rażą. Wojujący ze śladami niechlubnej przeszłości
nie mają łatwo.
- 14.12.2004 22:05
Grzegorz Król, artysta plastyk ze Szczebrzeszyna, od ponad siedmiu lat dopomina się o zmianę nazwy ulicy im. XXX-lecia PRL. W swoich działaniach jest jednak osamotniony. Zarówno władzom, jak i mieszkańcom miasta obecna nazwa nie przeszkadza. - To wstyd, żeby tak nazywała się jedna z głównych ulic miasta - złości się Król. - Polska Ludowa nie była przecież tworem, który należy czcić.
Chce, aby nadano ulicy imię Józefa Brandta, XIX-wiecznego malarza, który urodził się w Szczebrzeszynie. Król rozmawiał w tej sprawie m.in. z kolejnymi burmistrzami miasta i radnymi. Wysyłał do nich petycje i wnioski. Bez odzewu. - Ręce mi już opadają - mówi artysta. - Żadna argumentacja do nich nie trafia. Czy nie ma na to rady?
Wiceburmistrzowi Jerzemu Banaszkiewiczowi nazwa XXX-lecia PRL nie przeszkadza. Zapewnia, że sympatykiem PRL nie jest, ale ludowe państwo istniało i nie należy o tym zapominać. Według niego, to jest nazwa historyczna. - Nie my ulicę nazywaliśmy i nie nam ją zmieniać - przekonuje. - Poza tym wiąże się to z dużymi kosztami. Trzeba powiesić nowe tablice, wnieść poprawki w dokumentacji, zmienić dane w dowodach osobistych. I po co? Są ważniejsze sprawy. Zresztą, mieszkańcy naszego miasta, z wyjątkiem pana Króla, nie chcą zmiany.
Nie tylko w Szczebrzeszynie trwa pamięć o ludowym państwie. W Chełmie nadal jest osiedle im. XXX-lecia, w domyśle - PRL. - Nie spotkałam się z krytycznymi uwagami na temat tej nazwy - tłumaczy chełmska radna Anna Mirzwa. - Ludzie są do niej przywiązani. Nie wszystko przecież w PRL było złe.
W Białej Podlaskiej nadal jest ulica Waryńskiego oraz osiedle XXV-lecia. W wielu miejscowościach na Lubelszczyźnie są także tablice sławiące czyny tzw. utrwalaczy komunistycznej władzy. Jedna z nich wisi np. na ścianie Posterunku Policji w Krasnobrodzie. Okazuje się, że zwykłym obywatelom peerelowskie nazwy nie wadzą. - Przyjdzie czas, że historia zatoczy koło i te nazwy będą znowu aktualne - mówi 60-letni mieszkaniec Szczebrzeszyna.
Reklama













Komentarze