Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Niech go sobie zabiorą do domu

– Nikt się z nami nie liczy. To jest po prostu nieuczciwe. Biorą towar, nie płacą miesiącami i nic ich nie obchodzi, że nam telefony odcinają za niezapłacone rachunki – mówi Romuald S., rolnik spod Wisznic.
Plantator oddał w sierpniu 3 tony rumianku firmie Herbost z Kłębowa koło Piasków. Zaufał odbiorcy, ponieważ współpracuje z nim od kilku lat i nie było wcześniej takich problemów. – Wypłata miała być za 30 dni. Czekałem i nic. Po kielku telefonach z prośbami odzyskałem połowę z ponad 10 tys. zł, które są mi winni. Boję się, że już nie dostanę reszty – mówi Romuald S. Po kolejnych interwencjach dostał na rękę 4 tysiące. Potem przyszedł przelew na kolejne dwa. Sąsiadowi pana Romualda, Herbost winien jest 16 tysięcy złotych. – Człowiek jest zadłużony. Buduje dom. Kiedy jego żona błagała firmę o pieniądze, odpowiedzieli, że to nie ich sprawa. Nie kazali brać kredytów – opowiada Romuald S. Wie o wielu podobnych przypadkach. Jak obliczył, Herbost zalega rolnikom z okolic Wisznic około 100 tys. złotych. Arogancja firmy wszystkich bulwersuje. – Jak nie mają czym płacić, to niech bezczelnie nie naciągają ludzi. Gdybym poczekał, sprzedałbym rumianek jeszcze w październiku innemu odbiorcy. Taniej, ale pieniądze byłyby od razu – użala się rolnik. Herbost tłumaczy się trudnościami w realizacji kontraktu z kontrahentem zagranicznym. – Zwykle do końca września odbiorca wszystko załatwiał. W tym roku są opóźnienia. Nie mamy czym płacić rolnikom – wyjaśnia Piotr Olszak, dyrektor ds. handlu. Przeprasza plantatorów za opóźnienia w wypłatach. Zapewnia, że wszystko jest na dobrej drodze. – Już niebawem sfinalizujemy transakcję. Jeszcze przed końcem roku prześlemy zaległe przelewy – obiecuje dyrektor. Jednocześnie proponuje: – Rumianek jest w naszym magazynie, ale możemy go zwrócić rolnikom. Jak zechcą, to odwieziemy im towar na podwórko, żeby mogli sprzedać gdzie indziej. Plantator nie wierzy w te zapewnienia. Dziesiątki razy słyszał, że będą pieniądze. Odgraża się, że jak do 10 stycznia pieniądze nie wpłyną na konto, zgłosi się do organów ścigania.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama