Nie należy, by robili to brokerzy
Nasz wczorajszy tekst „We władzy toruńskich brokerów” wywołał niezadowolenie Rudolfa Somerlika, dyrektora gabinetu bialskiego prezydenta.
- 15.12.2004 22:00
Oburzony na tytuł oświadczył, iż miasto nie jest we władzy brokerów ubezpieczeniowych z Torunia. We wspomnianym artykule opisywaliśmy kontakty bialskich samorządów z toruńską firmą brokerską, która pośredniczy przy przygotowywaniu przetargów na ubezpieczenie mienia powiatów, szkół i firm komunalnych. Miejscy radni nie otrzymali informacji o usługach brokerów. Dopiero od nas dowiedzieli się, o grupie brokerskiej z Torunia.
Somerlik podkreślił, iż spotkania z brokerami nie mogły być okryte tajemnicą, gdyż wzięło w nich udział „kilkudziesięciu różnych dyrektorów”.
Zwróciliśmy się również z pytaniem do Regionalnej Izby Obrachunkowej w Lublinie o opinię, czy miasto mogło do przygotowywania warunków przetargu na ubezpieczenia majątku komunalnego i szkół zaprosić brokera ubezpieczeniowego.
Zygmunt Rola, naczelnik Wydziału Kontroli Regionalnej Izby Obrachunkowej w Lublinie stwierdził:
– Broker nie może brać udziału w postępowaniu przygotowującym ogłoszenie o przetargu na ubezpieczenie. Przecież on nie może pomagać w określeniu warunków ubezpieczenia, skoro później powiązany byłby ze zwycięskimi zakładami ubezpieczeniowymi. Należy to wydedukować. Może to budzić uzasadnione wątpliwości, co do bezstronności takiego postępowania.
Reklama













Komentarze