Syn kobiety, którą przed tygodniem uratował policjant z Niemiec, przyszedł wczoraj do komendy z kwiatami. Wręczył je sierżantowi Tomaszowi Marciniakowi. To on w miniony wtorek wyciągnął z Zalewu Zemborzyckiego 72-letnią kobietę.
Sierżant Marciniak tego dnia miał wolne. Przechodząc koło tamy usłyszał krzyki. W wodzie zauważył kobietę. Bez namysłu wskoczył do lodowatej wody, by wyciągnąć tonącą. Reanimował ją, aż do przyjazdu pogotowia. Dzięki pomocy policjanta przeżyła. Wczoraj komendant wojewódzki nagrodził dzielnego ratownika zegarkiem i premią
Reklama













Komentarze