Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Chińczycy wykańczają sadowników

Jeśli tak dalej pójdzie, wyrżniemy nasze sady – ostrzegają sadownicy z Powiśla. – Ceny za owoce są niższe od kosztów produkcji, a znikąd nie mamy pomocy.
Niskie ceny dotknęły wszystkich producentów. – Za jabłka konsumpcyjne płacą 60 groszy za kilogram. Tymczasem, żeby się opłacało, cena powinna być około złotówki – mówi Antoni Sacharuk, sadownik z Mokran (pow. bialski). Sadownicy nie mają pieniędzy na nawozy i pestycydy. – Przez rok można jeszcze jakoś sad „oszukać” – mówi Mieczysław Skorek, sadownik z Zakrzowa (pow. opolski). – Ale w następnym roku to się odbije na ilości i jakości owoców. Niskie ceny na owoce to sprawka Chińczyków, którzy zarzucili rynek swoimi tanimi wyrobami. – Nie możemy dobrze płacić za owoce, bo mniej dostajemy za nasze wyroby – rozkłada ręce Teresa Łasak, dyrektor zakładów przetwórstwa owoców Ybbstaler w Chełmie. – W porównaniu z ubiegłym rokiem ceny koncentratu jabłkowego są niższe o ponad 20 procent. Do tego sadownicy nie mają żadnego wsparcia. Unia Europejska wspomaga wyższymi dopłatami tylko producentów chmielu, pomidorów i owoców południowych. Może szansą są grupy producenckie? – To jedyna w naszych warunkach możliwość wpływania na rynek – mówi Stanisław Woźniak, inspektor ds. rolnictwa w Urzędzie Miasta w Opolu Lubelskim. – Ale nasi gospodarze nie mają przekonania do działania w zespole. Powstała co prawda w naszej gminie jedna grupa, ale istnieje tylko na papierze. – Razem możemy zdziałać znacznie więcej – twierdzi Stanisław Toporek, prezes Ogólnopolskiego Zrzeszenia Producentów Owoców i Warzyw w Kraśniku. – Po naszych interwencjach minister rolnictwa badał, czy skupujący nie stosują praktyk monopolistycznych. Niedawno ściągnęliśmy do Kraśnika inwestora, który zbuduje najpierw chłodnię, a potem zakład przetwórczy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama