Al. Najświętszej Marii Panny była zdaniem radnych z Tomaszowa Lubelskiego lepszą nazwą niż ul. Kościelna. W Lublinie kilka lat temu ul. Jerzego Popiełuszki przemianowano na ul. ks. Jerzego Popiełuszki. Zazwyczaj przy takich okazjach nikt nie pyta o zdanie mieszkańców. A trzeba pytać – orzekł sąd.
Dominik Smaga ,Ernest Makowski
22.12.2004 22:29
Tomaszowscy radni do decyzji przymierzali się dwukrotnie. Na początku 2001 roku ks. Hermenegild Frąkała, dziekan sanktuarium NMP, przyniósł im petycję z podpisami ponad stu mieszkańców. Wówczas przewagę w radzie miała lewica. Nawet nie było głosowania – wspomina Wojciech Żukowski, przewodniczący rady obecnej kadencji. Sprawa wróciła wiosną tego roku, radni uchwalili nazwę al. Najświętszej Marii Panny. – Idea była słuszna, przecież to reprezentacyjna ulica prowadząca do sanktuarium – twierdzi Żukowski.
Ci sami mieszkańcy, którzy podpisywali petycję, podpisali pozew do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie. – Ksiądz nosił petycję chodząc po kolędzie. Kto by mu wtedy odmówił? Jak później każdy to przemyślał, to się okazało, że to nie ma sensu – mówi jeden z mieszkańców ulicy Kościelnej. – Ja już nawet do innego kościoła zacząłem chodzić, bo ksiądz z ambony nas atakuje – wyjaśnia.
Sąd przyznał rację mieszkańcom. – Rada nie przeprowadziła konsultacji społecznych. Ten obowiązek wynika z Europejskiej Karty Samorządu Terytorialnego – tłumaczy Jacek Czaja, rzecznik WSA.
Tomaszowscy radni mają miesiąc na odwołanie się od wyroku. Jeśli tego nie zrobią, uprawomocni się, a nazwa ulicy pozostanie niezmieniona i ludzie dalej będą mieszkali przy Kościelnej.
W Lublinie w ciągu pięciu ostatnich lat radni zmienili nazwy pięciu ulic. Trzy miesiące temu przemianowali ul. Krzywą na ul. ks. Słowikowskiego. Stoi tam tylko jeden budynek mieszkalny. – Nikt nas o zgodę nie pytał, a zgody byśmy nie dali. Krzywa to przedwojenna nazwa. Ale ksiądz chciał, to ksiądz ma – mówi Genowefa Korczakowska.
Twierdzi, że o uchwale dowiedziała się dopiero z gazety. O zmianę nazwy wnioskował proboszcz miejscowej parafii i rada pedagogiczna XXI Liceum Ogólnokształcącego.
– Nie było przypadku, by cała rada prowadziła konsultacje przed zmianą nazwy ulicy. Niektórzy radni pytają mieszkańców indywidualnie – mówi przewodniczący Rady Miejskiej Lublina Zbigniew Targoński. – Poza tym zawsze pisze o tym prasa.
Po zmianie nazwy ulicy jej mieszkańcy muszą wymieniać dokumenty. To kosztuje. Nie płacą tylko za dowód osobisty. – Musiałabym wydać w sumie 350 zł. Mam w rodzinie cztery osoby, które powinny wymienić prawa jazdy i dowody rejestracyjne. Nic nie wymienię, chyba że mi dadzą te pieniądze – mówi Korczakowska.
• Wymiana prawa jazdy: 71 zł
• Wymiana dowodu rejestracyjnego: 73 zł (62 zł, jeśli auto ma czarne tablice)
• Zmiana we wpisie do ewidencji gospodarczej: 50 zł
• Nowa pieczątka: 28 zł (4 linijki tekstu, drewniany kołek) albo 40 zł (automat)
• Wizytówki, 100 sztuk: 33 zł
(1 kolor), 55 zł (3 kolory)
Komentarze