Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Podwyżki pod kontrolą

Nie będzie tysiąckrotnych podwyżek za mieszkanie. Posłowie zdążyli przed końcem roku z nowelizacją Ustawy o ochronie praw lokatorów i określili górną granicę czynszów.
Jeszcze do świąt lokatorzy obawiali się, że przy obowiązujących przepisach, opłaty mogą niewyobrażalnie wzrosnąć. - Drastyczna podwyżka oznaczałaby, że człowiek musiałby wybierać pomiędzy opłacaniem czynszu a głodowaniem - mówi Marta Jezierkowska, która od lat wynajmuje mieszkanie w jednej z prywatnych kamienic przy ul. 1 Maja w Lublinie. W samym Lublinie, w podobnej sytuacji jak pani Marta, jest około 3 tysięcy osób. Wszyscy z niepokojem wyczekiwali na decyzję Sejmu, która zmieniłaby niekorzystne dla nich zapisy. - Właściciele budynków są zainteresowani tylko tym, żeby od lokatorów ściągnąć jak najwięcej pieniędzy - mówi Wiesław Orlicz, prezes Stowarzyszenia Lokatorów w Lublinie. - Otrzymujemy sygnały świadczące o tym, że przygotowywane są wypowiedzenia starych umów najmu po to, by w nowych obowiązywały już wyższe opłaty. Wszystko wskazuje na to, że większość z nowych umów trafi do szuflady. Tuż przed świętami posłowie stwierdzili, że nie ma mowy o nieograniczonych podwyżkach. Wzrost czynszów jest dopuszczalny, ale maksymalnie 10-procentowy. Lepsze to, niż nic - komentują decyzję posłów lokatorzy. A co na to właściciele kamienic? - Duże podwyżki i tak nie miałyby sensu - twierdzi Adam Łukasik, prezes lubelskiego Stowarzyszenia Właścicieli Kamienic. - Już dzisiaj są problemy z płaceniem. Czytaj też na str. 2 Dziennika

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama