Karol R. puścił swobodnie potężnego rottweilera środkiem ul. Warszawskiej. Przerażeni przechodnie wezwali policję. Kiedy funkcjonariusze chcieli wylegitymować właściciela psa, ten zdjął zwierzęciu kaganiec, wskazał na policjanta i rozkazał bestii: „Bierz go!”.
Policjant uniknął jednak pokąsania, a agresywny łukowianin uciekł z czworonogiem na swoją posesję przy ul. Żelechowskiej. Tam zatrzasnął się z rottweilerem w psim kojcu, sądząc, że tym sposobem umknął policjantom. Przeliczył się. Został wykurzony z klatki gazem łzawiącym.
Nadkomisarz Andrzej Biernacki z Komendy Powiatowej Policji w Łukowie powiedział nam, że pijany właściciel psa spędził noc w Policyjnej Izbie Zatrzymań. – Zostaną mu postawione zarzuty znieważenia policjantów i zmuszenia ich do odstąpienia od czynności służbowej.
Data dodania:
07.01.2005 21:38
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze