Reklama
Immunitet ochronił przed mandatem
Ponad 100 kilometrów na godzinę pędził volkswagenem Piotr Ł., prokurator z Lublina, przez Żyrzyn pod Puławami. Dwa razy szybciej niż pozwalają na to przepisy. Poza tym nie miał przy sobie ubezpieczenia i dowodu rejestracyjnego. Dzisiaj policja zawiadomi o tym jego przełożonych.
- 10.01.2005 22:01
Policjanci z komendy w Puławach jechali za volkswagenem radiowozem z wideorejestratorem. Kiedy znacząco przekroczył dozwoloną prędkość, zatrzymali auto do kontroli. Piotr Ł., zamiast niezbędnych dokumentów, pokazał prokuratorską legitymację. Prokurator tłumaczył policjantom, że zapomniał zabrać ze sobą ubezpieczenie i dowód rejestracyjny. Samochód zwykłego kierowcy zostałby odholowany na parking. Prokurator pojechał dalej. Nie wymierzono mu także mandatu (400–500 zł) ani punktów karnych (10). Chroni go immunitet.
Chociaż zdarzenie miało miejsce w piątek, wczoraj zwierzchnicy Piotra Ł. nic o nim nie wiedzieli. Prokurator okręgowy może ukarać podwładnego upomnieniem lub wszcząć postępowanie dyscyplinarne.
Reklama













Komentarze