Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Szkoły bez pielęgniarek

Szkolne pielęgniarki ostrzegają: grozi nam bankructwo! Jako jedyne w Polsce muszą szczepić uczniów. W dodatku za darmo. Narodowy Fundusz Zdrowia nie daje na to ani grosza.
– W całej Polsce nie szczepią w szkołach, a nam każą i to za darmo. Taki był wymóg NFZ. Gdybyśmy się nie zgodziły, nie dostałybyśmy żadnych umów – mówi oburzona Bronisława Kamińska, szefowa Promedu, jednej z dwóch firm, które zapewniają opiekę pielęgniarską w lubelskich szkołach. – A szczepienia są drogie, musimy wydać minimum 3,60 zł na jedno dziecko (koszt m.in. strzykawki, igły, rękawiczek, środka dezynfekcyjnego skóry. Szczepionkę daje sanepid). A w całym Lublinie powinno zaszczepić się 45 tysięcy dzieci rocznie. Może wytrzymamy dwa lub trzy miesiące, a potem koniec. Mamy 40 gabinetów i 34 pracowników. Nie ma szans, żeby ten stan utrzymać. Fundusz zmusi nas do upadku. W Termedzie też załamują ręce. Tam w 40 szkolnych gabinetach zatrudnione są 33 pielęgniarki. – Chcemy szczepić dzieci, ale powinni nam za to płacić – uważa Teresa Ślusarska, szefowa firmy. – Jeśli fundusz nam nie dołoży pieniędzy, to splajtujemy. Uczniowie są szczepieni przeciwko gruźlicy, tężcowi i błonicy, różyczce i żółtaczce. Badania wykazują, że tam, gdzie nie szczepi się dzieci w szkole, często nie szczepi się nigdzie. Bo rodzice nie zawsze pamiętają o szczepieniach w przychodni. – Jest nam bardzo przykro, że tyle się mówi o dzieciach i profilaktyce, ale żadnego wsparcia w tym zakresie nie ma – mówi Kamińska. Jeśli gabinety pielęgniarskie splajtują, ok. 60 tys. dzieci w Lublinie pozostanie bez opieki pielęgniarskiej. – Pielęgniarka jest w szkole niezbędna – martwi się Zofia Wiercińska, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 20. W lubelskim oddziale Narodowego Funduszu Zdrowia nie widzą problemu. – Pielęgniarki zgodziły się na darmowe szczepienia – podkreśla Elżbieta Lasota, rzecznik NFZ. – Powinny się zastanowić dwa miesiące temu, zanim podpisały te uzgodnienia. – Nie miałyśmy wyjścia – odpowiadają pielęgniarki. – Zostałyśmy postawione pod ścianą.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama