Reklama
Nie wszyscy chcą leczyć u siebie
Izby lekarskie i pielęgniarskie biją na alarm. Niedługo nie będzie miał kto leczyć chorych. Najlepsi specjaliści wyjadą na Zachód. Dyrektorzy podlaskich szpitali nie widzą powodów do niepokoju.
- 27.01.2005 21:59
– Rocznie z mojego szpitala do pracy za granicą wyjeżdża od 5 do 10 osób – mówi Lechosław Budzyński, dyrektor SP ZOZ w Radzyniu Podlaskim. – Ich punktem docelowym są najczęściej Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Włochy. Nie wyjeżdżają jednak na stałe, ale w ramach bezpłatnych urlopów.
Wśród osób, które do tej pory zdecydowały się na czasową emigrację, przeważają pielęgniarki oraz pracownicy działu administracyjnego. Natomiast lekarze z dystansem podchodzą do wyjazdów.
– Dotychczas żaden z nich nie zdecydował się na wyjazd. Może wynika to z faktu, że wielu z nich jest aktywnych zawodowo również poza szpitalem. Pracują na umowę zlecenie w innych placówkach zdrowia – dodaje Budzyński.
Zdaniem dyrektora czasowe zwalnianie etatów nie paraliżuje pracy radzyńskiego szpitala. Przy dość licznej obsadzie, jak mówi, może sobie pozwolić na udzielenie urlopów bezpłatnych. W wyjazdach swoich pracowników widzi też szansę dla kierowanej przez siebie placówki. – Praca za granicą daje możliwość rozwoju, poszerzenia doświadczeń zawodowych – twierdzi.
Więcej obaw ma Ireneusz Stolarczyk, dyrektor SP ZOZ w Międzyrzecu Podlaskim. Choć jego podwładni nie proszą o bezpłatne urlopy, zauważył wśród lekarzy i pielęgniarek zwiększone zainteresowanie ofertami pracy za granicą. – Wiele osób szlifuje już nawet języki. Gdy wyjadą stracimy bardzo dobrych fachowców. Przy obecnej obsadzie nie możemy sobie pozwolić na uszczuplenie kadry – mówi.
W międzyrzeckim szpitalu średnia miesięczna pensja pielęgniarki wynosi 1300 zł brutto. Lekarz, który nie pełni dyżurów zarabia w granicach 1900 zł brutto.
Firma ITC, która zajmuje się pośrednictwem pracy za granicą podaje, że w Anglii lekarz minimalnie mógłby zarobić miesięcznie 15 tys. zł.
Natomiast najskromniejsze roczne wynagrodzenie pielęgniarki wynosi ok. 13 tys. funtów. Stawki te uzależnione są od kwalifikacji, stopnia znajomości języka.
Reklama













Komentarze