Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Metropolia czy metropole

Unia Metropolii Polskich zaprotestowała wczoraj przeciwko wyłączeniu Lublina z grupy dwunastu miast o charakterze metropolii. Walka toczy się nie tylko o prestiż, ale także miliony euro unijnej pomocy
W Narodowym Planie Rozwoju na lata 2007-2013 Lublina nie ma na liście największych ośrodków miejskich, czyli metropolii. Alarm podniosły już sejmik wojewódzki i prezydent Lublina. Chcą przywrócenia nas na listę. - To nie tylko kwestia prestiżu, ale szans na uzyskanie pieniędzy z funduszy europejskich - alarmuje Andrzej Pruszkowski, prezydent Lublina. - Poza tym metropolią już jesteśmy i to nie tylko formalnie. - To tak jakby przegłosować, że każdej polskiej rodzinie należy się po odrzutowcu - ironizuje jednak Krzysztof Kamiński, radny wojewódzki, który uważa, że jest zdecydowanie za wcześnie, by wprowadzać Lublin na listę największych polskich miast. Jaka jest definicja metropolii? Nie dowiedzieliśmy się tego ani w Ministerstwie Gospodarki, ani w Ministerstwie Infrastruktury. Sprawdziliśmy więc, jak wypadamy w porównaniu z miastami, które metropoliami są, i których status nie jest zagrożony. Pod lupę wzięliśmy Szczecin i Katowice. W zestawieniu najlepiej wypadamy pod względem liczby studentów (mamy ich aż 80 tys.). Ale z drugiej strony absolwenci mają u nas małe szanse na dobre zarobki. W Lublinie średnia płaca brutto wyniosła w ub. roku 2098 zł, tymczasem w Szczecinie 2463 zł, a w Katowicach aż 3033 zł. Do Lublina trudno także dojechać. Droga do stolicy ma kiedyś zyskać rangę ekspresowej. Kiedy - nie wiadomo. To może pociągiem? Z Katowic odjeżdża ich grubo ponad 200 dziennie, ze Szczecina około setki, z Lublina niespełna 60. Szczecin i Katowice mają lotniska. Lublin ma na razie plany. I to dwa - dla Świdnika i Niedźwiady. Blado wypadamy również w zestawieniu wydatków inwestycyjnych na mieszkańca. W Katowicach jest to 628 zł rocznie, w Szczecinie 334 zł. Lublin stać tylko na 160 zł. Być może z powodu tak małych wydatków stolica regionu, z hektarami pól na swoich obrzeżach, wciąż jest największą w województwie gminą rolniczą. Czy mimo wszystko możemy być metropolią? - Lublin ma szansę stać się ważnym ośrodkiem nauki i kultury - ocenia prof. Stanisław Michałowski, kierownik Zakładu Samorządu i Polityki Lokalnej UMCS. Prezydent Lublina zapowiada kolejne uderzenie. Na poniedziałek zwołuje specjalną konferencję z udziałem lubelskich posłów i eurodeputowanych. Czy Lublin powinien być metropolią? Czekamy na telefony i e-maile. (0-81) 46-26-822 smaga@dziennikwschodni.pl

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama