Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Ogiery poszły w ruch

W janowskiej stadninie już przedwiośnie. Hodowcy wymieniają się ogierami, by zdobyć jak najlepszy materiał genetyczny. Dzięki temu za 11 miesięcy na świat przyjdą źrebięta, być może przyszłe championy.
W poniedziałek do Stadniny Koni w Janowie Podlaskim przyjechał Pesal, słynny czternastoletni ogier czystej krwi arabskiej. Pochodzi z Białki, był zdobywcą tytułu Top Ten Czempionatu Świata w latach 2002–2004. Od dwóch lat Pesal jest własnością holenderskiej stadniny Klarenbeek Arabians. Teraz przed Pesalem ważne zadanie – zajmie się zapładnianiem klaczy z janowskiej stadniny. Ogier był już w Janowie przed dwoma laty. Dyrektor stadniny Marek Trela powiedział Dziennikowi, że Pesal dobrze się wówczas spisał – pozostawił po sobie wartościowe potomstwo. – To świetny ogier – ocenia Trela. – Dogadaliśmy się z właścicielem, aby za usługi Pesala zapłacić w naturze (najprawdopodobniej źrebakami – red.). Chodzi o to, by nie ponosić dodatkowych kosztów. Ale stadnina korzysta także z innych form rozrodu. Hodowla rozwija się również dzięki sprowadzaniu nasienia. Wkrótce do Janowa trafi nasienie ogiera Gazala Al Shaqaba z Kataru. Ten Czempion Świata roku 2001 był już w 2002 roku dzierżawiony przez Janów od arabskiej stadniny. Wtedy jego „córką” została słynna późniejsza janowska czempionka Pianissima. Teraz nasienie ogiera (po promocyjnej cenie – jak podkreśla dyrektor Trela) trafi do czterech klaczy. Koszt usługi Gazala Al Shaqaba wynosi 3 tys. dolarów (około 9 tys. złotych). Także Janów wysyła swoje ogiery w celach reprodukcyjnych do prywatnych stadnin. Już wydzierżawiono sześć młodych, jeszcze nie sprawdzonych, samców. Koszt dzierżawy na sezon od lutego do lipca wynosi od 2,5 tys. do 10 tys. zł. Jest równowartością pokrycia 5 klaczy. Ogier ogierowi nierówny. Stadnina Michałów życzyła sobie za nasienie siwego Gangesa aż 4 tys. zł. Z kolei janowski siwy Balon krył za 1000 zł. Jednym z droższych ogierów jest dzierżawiony przez stadninę w Białce słynny Metropolis. Wszystko przez jego pochodzenie. Metropolis ma w sobie krew najcenniejszych polskich linii, między innymi słynnej Mammony, skradzionej z Janowa w 1939 roku. Teraz należy do amerykańskiej stadniny Nichols Arabians, której właścicielem jest znany reżyser filmowy Jack Nichols. Cena krycia przez tego kasztanowego 9-letniego araba wynosi aż 6 tys. zł.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama