Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Nowy rytm - ten sam Dziennik Wschodni! Zamów prenumeratę już dziś

Cel: Dezerterzy

Ponad 800 poborowych z Lublina ukrywa się przed Wojskową Komendą Uzupełnień. Od miesięcy nie odbierają wezwań, unikają listonoszy i policji. Ale armia nie składa broni - będzie ich ścigać aż do skutku.
- To już prawdziwa plaga - przyznaje major Marek Sobot, zastępca komendanta WKU Lublin-1. - Wysyłaliśmy listy, pisma polecone, informowaliśmy rodziców. Bez większego efektu. Dlatego nasz komendant podjął decyzję, że będziemy kierować wnioski do prokuratury. - Tegoroczny pobór dopiero się rozpoczął, a już wysłaliśmy kilkanaście upomnień - mówi Cezary Bączkowski, sekretarz powiatowej komisji poborowej w Lublinie. - Rok temu, w samym tylko Lublinie, ponad stu poborowych zostało doprowadzonych na komisje przez policjantów. WKU wzywa do siebie poborowych w dwóch celach: żeby wręczyć powołanie do wojska albo w celu uaktualnienia danych. - To ostatnie niczym poborowemu nie grozi - podkreśla Sobót. A wręcz przeciwnie. Często okazuje się, że poborowy nie dostarczył np. zaświadczenia o kontynuowaniu nauki. Gdyby je dostarczył, nie byłoby problemu. Jednak większość pism i listów wraca do WKU. Poborowi z obawy przed wcieleniem do armii nie odbierają ich, dlatego nie wiedzą, czego wojsko od nich chce. Za uchylanie się od obowiązku wojskowego grozi grzywna do 5 tys. zł i kara ograniczenia wolności. - Takie sprawy należały w poprzednich latach do rzadkości - przyznaje Andrzej Jeżyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. - Ale 800 osób to rzeczywiście plaga. Sami wojskowi są zaskoczeni skalą zjawiska. Zwłaszcza że z roku na rok spada zainteresowanie służbą zastępczą i jest coraz mniej odwołań od kategorii \"A” - zdolny do czynnej służby wojskowej. Dr Jacek Nowicki z powiatowej komisji lekarskiej w Lublinie nie pamięta już przypadków, by komuś zależało na tym, by okazać się niezdolnym. To dlaczego lubelskie WKU musiało sięgnąć po pomoc prokuratorów i właśnie rozpoczyna polowanie? - Większość ludzi chce iść do wojska, ale wciąż jest grupa, która wojska unika. I chcemy wyłapać wszystkich - mówi mjr Sobot. Każdy poborowy może się starać o: - odroczenie służby wojskowej, np. ze względu na kontynuowanie nauki - służbę zastępczą (np. w szpitalu) - odroczenie na czas zdobycia \"wojskowych” kwalifikacji, np. prawa jazdy kategorii \"C” lub uprawnień nurka. Taki poborowy trafi do jednostki na konkretne stanowisko - maksymalnie roczne, odroczenie służby ze względu na kłopoty osobiste.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama