Reklama
Bubel do poprawki
Budżet Białej Podlaskiej jest budżetem niezrównoważonym, stwierdziło Kolegium Regionalnej Izby Obrachunkowej w Lublinie. Wszczęto już postępowanie nadzorcze w celu stwierdzenia nieważności uchwały.
- 07.03.2005 19:42
Tegoroczny budżet miasta nie bilansuje dokładnie wszystkich wydatków z przychodami. Podczas jego pośpiesznego zatwierdzania doszło do bałaganu i kompromitacji większości radnych. Zgłaszali oni poprawki dotyczące budowy ulic i dróg w swoich rejonach wyborczych. Nie dopuścili natomiast do głosu wiceprezydenta Jana Polkowskiego, który do projektu chciał wprowadzić termomodernizację budynku Zespołu Szkół Ogólnokształcących. W placówce tej natychmiast należy wymienić część stolarki okiennej oraz ocieplić ściany. W niektórych klasach jest tak zimno, że uczniowie na lekcjach siedzą w kurtkach i rękawiczkach. Gdyby radni poparli wniosek
Polkowskiego, miasto na termomodernizację szkoły mogło otrzymać prawie 190 tys. zł dotacji zewnętrznych, w tym z europejskich funduszy pomocowych.
– Już wtedy było wiadomo, że radni nie zmieszczą się w wyznaczonej puli wydatków – powiedział po sesji budżetowej Marcin Kochnio, przewodniczący Komisji Rozwoju Gospodarczego i Budżetu Rady Miasta. Uważał wówczas, że prezydent nie ma podstaw do uchylenia uchwały. Prezydent tego nie zrobił, ale nieprawidłowości zauważyła Regionalna Izba Obrachunkowa. – W istocie chodzi o kwotę 25 tys. zł. O tyle, w ustalonym przez nas budżecie, wyższa była suma zaplanowanych przychodów i dochodów od wydatków i rozchodów – mówi przewodniczący. Jego zdaniem w trakcie usuwania powstałych sprzeczności, radni mogą rozważyć możliwość wprowadzenia poprawki dotyczącej termomodernizacji ZSO nr 2. Jednak pod warunkiem że prezydent zaproponuje przesunięcie wydatków w wysokości 95 tys. zł z innych działów.
Podczas ostatniej sesji radny Marcin Kochnio zapytał Jerzego Sadowskiego, przewodniczący RM, czy podczas sesji budżetowej była zgłoszona autopoprawka
dotycząca termomodernizacji Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 2. – Dwie strony inaczej
interpretowały sytuację – odparł przewodniczący. W opinii wiceprezydenta była, a wg radnych nie.
Reklama













Komentarze