Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Działki Maksymiuka

Kto wzbogaci się na realizacji gminnego projektu zagospodarowania starorzecza rzeki Bug w gminie Dorohusk? Stanisław Maksymiuk, wójt... gminy Dorohusk. Wójt jest właścicielem dwudziestu spośród 28 działek we wsi Okopy, które są przewidziane pod inwestycję.
Do wójta należy ponad 12 ha ziemi, na której ma powstać baza dla turystów. Malownicza okolica już teraz przyciąga zwolenników kajaków i rowerów. To atrakcyjne tereny i według fachowców będą coraz droższe. - Robimy opracowanie tak zwanych działek atrakcyjnych. Takie właśnie działki są m.in. w starorzeczu Bugu - mówi Edward Gmitruk z Gospodarstwa Gruntów Marginalnych i Mieszkaniowych z Pokrówki. - Teraz hektar kosztuje około 3,5 tys. zł. Ale na razie wstrzymaliśmy sprzedaż, bo ziemia na pewno podrożeje. Wójt Maksymiuk twierdzi, że wszystko jest w porządku. - Nad Bugiem nic na razie nie robimy - zapewnia. - Poza tym żadna z moich działek nie przylega bezpośrednio do jezior starorzecza. O tym, że właśnie jego działki gmina będzie musiała wykupić, jeśli dojdzie do realizacji inwestycji, już nie wspomniał. Maksymiuk, to jeden z najbardziej znanych wójtów w Polsce. Był także jednym z prominentnych działaczy lubelskiego SLD. Wystąpił z partii latem 2003 roku, po tym, jak oskarżono go o zlecenie nielegalnej wycinki drzew na działkach należących do Agencji Rolnej Skarbu Państwa. Wójt polecił wyciąć ich 235. Od prawie dwóch lat toczy się sprawa przed sądem. To nie jedyny problem wójta. Maksymiuk jest oskarżony o przyjęcie 50 tys. zł łapówki w zamian za sprzedaż ziemi. Wójt miał za te pieniądze kupić okna i drzwi do swojej willi. Został zatrzymany przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Niektórzy twierdzą, że właśnie dlatego wcześniej został zmuszony do zrezygnowania z członkostwa w SLD. Wyszedł z aresztu po wpłaceniu 25 tys. zł kaucji. - Przeprowadzono już niemal całe postępowanie dowodowe w tej sprawie - poinformował nas Marek Wiśniewski, wiceprezes sądu w Chełmie. - 15 czerwca będzie kolejna rozprawa. Mieszkańcy gminy zarzucają wójtowi prywatę. - Buduje sobie drogę przed domem za ciężkie pieniądze, a o inne miejscowości nie dba - twierdzi jeden z mieszkańców wsi Kolechowice. - Naszą drogę regularnie zalewa Bug, a wójt nie chce słyszeć, by ją nieco podwyższyć. Maksymiuk spokojnie ripostuje: Kolejność budowy dróg zależy od radnych. - A w Kolechowicach bociany zawracają. Nie mamy na razie pieniędzy na drogę dla nich. O sprawach w sądzie mówi: Ci, którzy przegrali ze mną w wyborach bez przerwy piszą donosy do prokuratury. A potem są sprawy w sądzie. • A pan jest niewinny? - Oczywiście. •

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama