Wpadka \"Gazety”
Nieprawdziwe okazały się informacje \"Gazety Wyborczej” dotyczące rzekomej współpracy oficerów Komendy Głównej Policji z gangsterami napadającymi na tiry. Redakcja przyznała, że padła ofiarą prowokacji i przeprosiła czytelników.
- 27.05.2005 20:00
Według \"Gazety”, jej reporterzy dostali błędne informacje od Janusza Tkaczyka, komendanta policji w Łodzi, a ten z kolei otrzymywał je od swojego kolegi z Centralnego Biura Śledczego w Olsztynie. Kilka dni temu, ujawniając rzekomą aferę, dziennik podawał, że korzystał z dwóch niezależnych źródeł.
\"Gazeta” oskarża o prowokację i spreparowanie materiałów szefa olsztyńskiego CBŚ Jana Markowskiego. Dziennik pisze, że nie zna motywów jego działania i zapowiada, że będzie dociekać, dlaczego doszło do prowokacji, której ofiarą padli - według niego - zarówno gazeta, jak i szef łódzkiej policji. (pap, hel)
Reklama













Komentarze