Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Meszka zaatakowała

Pierwszy przypadek, w którym od ukąszeń meszki padła krowa, odnotowano w Stawkach w powiecie włodawskim. Nie oznacza to jednak, że na tym się skończy. Owady pojawiły się wczesną wiosną, ale najbardziej aktywne są teraz, pod koniec maja.
- W poprzednich latach meszka utrzymywała się 2-3 tygodnie, teraz zapowiada się, że będzie dłużej - mówi Andrzej Puchala, powiatowy lekarz weterynarii we Włodawie. - Meszki jest dużo i rolnicy muszą być ostrożni z wypasaniem bydła. Służby weterynaryjne apelują, by rano i wieczorem, nawet przez najbliższy miesiąc, nie wyprowadzac bydła na pastwiska. W powiatowych inspektoratach weterynarii w Chełmie, Łęcznej i Białej Podlaskiej nie odnotowano na razie żadnego przypadku padnięcia krowy od ukąszeń meszek. Zdaniem Waldemara Michałojcia z Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii w Lublinie, to efekt większej świadomości wśród rolników. - Stado meszek potrafi zabić nawet dorosłego konia. Rolnicy doskonale o tym wiedzą i pilnują bydła - mówi Michałojć. (cyk)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama