Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Chcą rządzić? Nie ma mowy

Radni PO i LPR nie zasiądą we władzach Rady Miasta. – Bo w radzie rządzi PiS i lewica – komentują. PO i LPR chcą mieć swoich wiceprzewodniczących w Radzie Miasta.
Teraz pracami radnych kieruje dwóch przedstawicieli Prawa i Rodziny (klub zdominowany przez PiS) oraz po jednym SLD–UP i SdPl. Pod koniec października radni platformy i ligi zaproponowali PiR wymianę wiceprzewodniczących. Prawo i Rodzina odmówiło. Helena Pietraszkiewicz, przewodnicząca tego klubu, odpisała: „W ciągu tych kilku miesięcy, które pozostały do końca obecnej kadencji samorządu, należałoby się skupić raczej na pracy merytorycznej skierowanej ku dobru Lublina i jego mieszkańców, a nie na utarczkach personalnych (...)”. Czy na czwartkowej sesji radni PO i LPR spróbują siłą zdobyć władze? – Nie, bo trzeba mieć siłę. A my mamy za mało głosów, żeby przegłosować PiR i lewicę – mówi Mieczysław Ryba, szef klubu LPR. I dodaje: Proponowaliśmy stworzenie stabilnej większości centrowo-prawicowej w Radzie Miasta do przyszłorocznych wyborów samorządowych. Tymczasem PiR woli rządzić z SdPl i SLD. W lubelskiej Radzie Miasta PiR ma 8 radnych, LPR i SLD po pięciu, a PO i SdPl po 4 radnych. (rp)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama