Reklama
Badają śmierć dziecka
Prokuratura w Opolu Lubelskim wszczęła śledztwo w sprawie sposobu udzielania pomocy medycznej 10-letniej dziewczynce, ciężko rannej w wypadku samochodowym. Po trzech godzinach wożenia od szpitala do szpitala dziecko zmarło.
- 15.11.2005 21:18
O sprawie pisaliśmy 28 października. Dziecko wpadło pod samochód w miejscowości Zagłoba pod Opolem Lubelskim, kiedy wysiadło ze szkolnego busa. Karetka pogotowia woziła ranną od miejsca zdarzenia do szpitala w Opolu Lubelskim, a potem do Puław. Dopiero stamtąd helikopter zabrał umierające dziecko do Lublina. Zdaniem profesorów medycyny ratunkowej lekarze powinni przetransportować dziewczynkę od razu do Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie, jedynego w regionie specjalistycznego ośrodka. Zwiększyłoby to szanse na jej uratowanie.
– Prowadzimy dwa śledztwa – mówi Marzena Maciąg, prokurator rejonowy w Opolu Lubelskim. – W jednym badamy okoliczności wypadku ze skutkiem śmiertelnym. W drugim, wszczętym po publikacjach prasowych, sprawdzamy, czy długi transport chorej miał wpływ na jej śmierć. Teraz badamy dokumentację z jednostek medycznych, do których dziewczynka była wożona.
Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną zgonu dziewczynki były rozległe obrażenia układu nerwowego i narządów wewnętrznych.
(step)
Data dodania:
15.11.2005 21:18
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze