Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Badają śmierć dziecka

Prokuratura w Opolu Lubelskim wszczęła śledztwo w sprawie sposobu udzielania pomocy medycznej 10-letniej dziewczynce, ciężko rannej w wypadku samochodowym. Po trzech godzinach wożenia od szpitala do szpitala dziecko zmarło.
O sprawie pisaliśmy 28 października. Dziecko wpadło pod samochód w miejscowości Zagłoba pod Opolem Lubelskim, kiedy wysiadło ze szkolnego busa. Karetka pogotowia woziła ranną od miejsca zdarzenia do szpitala w Opolu Lubelskim, a potem do Puław. Dopiero stamtąd helikopter zabrał umierające dziecko do Lublina. Zdaniem profesorów medycyny ratunkowej lekarze powinni przetransportować dziewczynkę od razu do Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie, jedynego w regionie specjalistycznego ośrodka. Zwiększyłoby to szanse na jej uratowanie. – Prowadzimy dwa śledztwa – mówi Marzena Maciąg, prokurator rejonowy w Opolu Lubelskim. – W jednym badamy okoliczności wypadku ze skutkiem śmiertelnym. W drugim, wszczętym po publikacjach prasowych, sprawdzamy, czy długi transport chorej miał wpływ na jej śmierć. Teraz badamy dokumentację z jednostek medycznych, do których dziewczynka była wożona. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną zgonu dziewczynki były rozległe obrażenia układu nerwowego i narządów wewnętrznych. (step)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama