Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zimy się nie boimy

Wczoraj padał pierwszy śnieg. Miasto upiera się, że da radę śnieżycom. Obiecanki cacanki? Zasypane ulice, zawiane osiedla i niezliczona ilość stłuczek samochodowych. Tak było dokładnie rok temu, gdy w połowie listopada obfite opady śniegu sparaliżowały miasto. Czy w tym roku będzie podobnie?
– Absolutnie nie – twierdzi Andrzej Siemczuk z Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta. – Jak tylko pojawiły się pierwsze prognozy o opadach śniegu, natychmiast wysłaliśmy patrole na ulice. Już od kilku dni firmy, które będą odśnieżały lubelskie ulice, są w pełnej gotowości. Siemczuk zapewnia, że w tym roku Lublin jest znacznie lepiej przygotowany na nadejście zimy niż w ubiegłych latach. – Kupiliśmy nowy sprzęt – wyjaśnia. – Wysłużone piaskarki zostały zastąpione nowoczesnymi solarkami i solarko-piaskarkami. Mamy też nowe pługi z hydraulicznym dociskiem. A tradycyjny piasek będziemy zastępowali środkami chemicznymi. Z 600 km dróg miejskich w Lublinie, 260 km będzie pod stałą kontrolą firm odśnieżających. Bo należą one do pierwszej i drugiej kategorii odśnieżania. Ale to też nie oznacza, że te ulice będą zawsze odśnieżone na czas. – Drogi w Lublinie są zatłoczone samochodami – tłumaczą drogowcy. – W czasie największych śnieżyć piaskarki grzęzną zazwyczaj w korkach. Nic na to nie poradzimy. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja z ulicami najniższej kategorii. – Będziemy je odśnieżać tylko na wezwania mieszkańców lub Straży Miejskiej – tłumaczy Józef Krzpiot z MPO-SITA. – Lublinianie powinni dzwonić do firm, które są odpowiedzialne za usuwanie śniegu w ich rejonie. Wszystkie telefony są całodobowe. Pozostają jeszcze drogi osiedlowe. Ale ich odśnieżanie należy do właścicieli terenu – czyli spółdzielni mieszkaniowych.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama