Reklama
Wypij i jedź. Będziesz sławny
Wreszcie znalazła się odważna prokuratura, dzięki której nazwiska pijanych kierowców trafią do gazet. Dziennik namawiał do tego już od dawna.
- 24.11.2005 20:00
Jarosław K. (przed wyrokiem możemy padać tylko takie dane) został 3 października przyłapany na jeździe po pijanemu w Janówku w gminie Piaski. Miał ponad dwa promile alkoholu. Ale nie tylko dlatego nie powinien siadać za kierownicą. W 2003 roku, za jazdę po pijanemu, sąd zakazał mu prowadzenia samochodu przez trzy lata.
- Będziemy w tej sprawie wnosić o podanie wyroku do publicznej wiadomości - mówi Beata Wiraszka-Bereza, prokurator rejonowy w Świdniku. - Chcemy w ten sposób dodatkowo napiętnować takie zachowanie.
To dopiero początek. Świdnicka prokuratura zapowiada, że po taki środek będzie sięgać często. Zwłaszcza w sytuacjach, kiedy kierowca wpada na jeździe po pijanemu po raz kolejny. - Być może publikacja wyroku spowoduje, że do sprawcy dotrze, że nie powinien lekceważyć zakazów prowadzenia pojazdów. I że za jazdę w stanie nietrzeźwym spotka się z potępieniem - tłumaczy prokurator Wiraszka.
W ostatnich tygodniach świdnicka prokuratura skierowała do sądu pięć spraw z wnioskiem o podanie nazwiska pijanego kierowcy do publicznej wiadomości. Może o tym zadecydować tylko sąd. Już przed rokiem na łamach Dziennika podpowiadaliśmy sędziom, żeby korzystali z tej możliwości. A prokuratorzy obiecywali, że będą występować o wymierzanie takich kar. Jednak do tej pory robili to sporadycznie, pobłażliwie traktując pijanych kierowców. Tymczasem to potencjalni zabójcy, a w szpitalach nie brakuje ich ofiar. - W mojej pracy często mam kontakt z ofiarami nietrzeźwych kierowców - przyznaje Konrad Janicki, lekarz urolog. - Uważam, że trzeba podjąć wszelkie możliwe działania, w tym publikować dane osobowe sprawców wypadków w prasie, aby radykalnie ukrócić proceder jazdy po pijanemu.Jazda po pijanemu to, niestety, lubelska specjalność. W ubiegłym roku lubelska policja zatrzymała 13,7 tys. pijanych kierowców i rowerzystów, o prawie dwa tysiące mniej niż w 2003 roku. W tym roku dalszego spadku nie będzie. Do listopada wpadło już 12,3 tys. pijanych użytkowników dróg. Byli wśród nich nauczyciele, lekarze, księża, urzędnicy.- Kierowca, który decyduje się prowadzić samochód po wypiciu alkoholu, musi liczyć się z tym, że jego refleks i spostrzegawczość gwałtownie zmaleją. A tak konieczna na drodze szybkość reakcji spadnie w sposób, który może doprowadzić do tragedii. •
Reklama
Komentarze