Wczoraj do godz. 16 wszystko wskazywało na to, że po raz pierwszy tej wiosny cała seria Orange Ekstraklasy zostanie rozegrana zgodnie z planem. Wcześniej, ze względu na zimową aurę, przełożono aż dziewięć spotkań, w tym oba z udziałem Górnika Łęczna, Wisły Płock i Arki Gdynia, czyli rywali z bliskiego sąsiedztwa.
Artur Ogórek
16.03.2006 20:59
Niestety. Po południu Ekstraklasa SA postanowiła odwołać kolejne trzy mecze: Górnik Zabrze - Pogoń Szczecin, Zagłębie Lubin - Wisła Płock i Górnik Łęczna - Groclin Dyskobolia. Na Lubelszczyźnie wszyscy są zaskoczeni i wkurzeni. - To szok - mówią piłkarze. - Nie wiem co powiedzieć - to już Dariusz Kubicki. - Jestem cały roztrzęsiony - nie krył Andrzej Banaszkiewicz.
\"W Grodzisku Wielkopolskim atmosfera kiepska, ale dziwić się nie ma czemu. W pięciu kolejnych meczach w lidze Groclin poniósł pięć porażek! Wspomnień z Łęcznej też nie ma dobrych, bo poprzednie dwa wyjazdy zakończyły się dla niego porażkami. Dlatego sprawy w swoje ręce postanowił wziąć prezes Zbigniew Drzymała, zwołując na wczoraj spotkanie z zespołem. A po Górniku Dyskobolia zmierzy się z GKS Bełchatów i Arką Gdynia... Groclin, który oprócz wysokiej porażki z Legią zademonstrował fatalny styl i bezradność, chyba po cichu liczył na przełożenie wyjazdu na wschód. - W meczu z Górnikiem Łęczna punkty są niezbędne. Nasza sytuacja jest coraz trudniejsza i grunt zaczyna się nam palić pod nogami - mówił poznańskiemu dziennikarzowi Marcin Zając. Wtórował mu Piotr Rocki. - Musimy walczyć, jedna wygrana może odwrócić złą passę.” - to fragment naszej wczorajszej zapowiedzi do meczu 20. kolejki. Reszta tekstu wylądowała w koszu. I jeszcze tylko kierownik Andrzej Banaszkiewicz. \"Modlimy się o dobrą aurę - mówił z nadzieją, gdy jeszcze nie znał decyzji. - W czwartek odśnieżać płytę pomagało nam 40 kibiców. Dziękuję im za to. Pokazali charakter i to, że potrafią być z Górnikiem”. A gdy już decyzję poznał: Jestem cały roztrzęsiony. Przecież nawet nikt nie przyjechał z Warszawy, aby zobaczyć płytę. Wysłałem tylko zdjęcia. Cały czas walczyliśmy, boisko, chociaż grząskie, nadawało się do gry. Cała praca poszła na marne...
- Widziałem te zdjęcia - potwierdza Marcin Stefański z Ekstraklasy SA, prowadzącej rozgrywki. - Gdyby mecz mógł być rozegrany w czwartek, to na pewno doszedłby do skutku. Ale prognozy pogody do soboty nie są optymistyczne i nikt nie mógł zagwarantować, że do spotkania dojdzie. Doszłyby dodatkowe koszty, na przykład związane z przyjazdem ekip telewizyjnych. Tak jak w Kielcach. Musimy dbać o interes wszystkich klubów. Owszem, grano w Lubinie, ale w jakich warunkach i ile osób było na trybunach? 800! Czy były naciski z Grodziska na przełożenie meczu? Nie!
Takiej decyzji nie potrafią zrozumieć piłkarze. - To chyba głupi żart - nie dowierzają. - Wcześniej przyjeżdżali po kilka razy w tygodniu, a teraz wcale. I jeszcze odwołują mecz. A na takim boisku można było zagrać. Tyle przygotowań na próżno. - Zupełnie tego nie rozumiem - dodaje trener Kubicki. - Bardzo nam zależało na tym spotkaniu. A teraz będziemy musieli rozegrać w ciągu miesiąca 8, 9 meczów. Grałem w Anglii i nawet tam tak nie było. W naszej sytuacji kadrowej to może być problem. Wiosnę trzeba zacząć od dwóch wyjazdów.
- To prawda, w przypadku Górnika Łęczna takie tempo byłoby wariactwem - wyjaśnia Stefański. - Dlatego mecz z Groclinem przesuwamy na 19 kwietnia, a 26. kolejkę z tego dnia, na 22 kwietnia. Potem każdą serię przesuwamy o tydzień, aż do 29. kolejki, która zostanie rozegrana 10 maja, w środę. Przynajmniej więcej spotkań odbędzie się na dobrych boiskach.
Komentarze