Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Puchar już mamy, na mistrza czekamy!

PIŁKA RĘCZNA • SPR ICom pokonał Zagłębie Lubin w finale Pucharu Polski Po czterech latach przerwy Puchar Polski piłkarek ręcznych wraca do Lublina! W rewanżowym meczu finału tych rozgrywek SPR ICom Lublin pokonał Zagłębie Lubin 35:27 i tym samym odrobił jednobramkową stratę z pierwszego spotkania.
- Ostatnio cały czas narzekałem na naszą grę. Dzisiaj tego nie zrobię. Dziewczynom należą się słowa uznania, szczególnie za determinację - powiedział po meczu uradowany Edward Jankowski, szkoleniowiec mistrzyń Polski. To miało być święto szczypiorniaka nad Bystrzycą i rzeczywiście było. Efektowna oprawa meczu i bardzo dobra gra gospodyń, tak w telegraficznym skrócie można podsumować wczorajszą potyczkę z Zagłębiem. Wygrana gospodyń ani przez moment nie była zagrożona. Tak jak w Lubinie, tak i wczoraj podopieczne trenera Edwarda Jankowskiego rozpoczęły od mocnego uderzenia. Już po 5 min nasz zespół prowadził 5:1, a po kwadransie było 13:5. Tylko w końcówce pierwszej połowy gospodynie oddały nieco pola przyjezdnym, które rzucając trzy kolejne bramki zniwelowały stratę do sześciu bramek. Po zmianie stron mistrzynie Polski kontrolowały przebieg gry, a udaną partię rozgrywały Katarzyna Duran i Ewa Damięcka, wybrana na najlepszą zawodniczkę spotkania. - Zagłębie niczym nas nie zaskoczyło. Już na początku meczu złapałyśmy wiatr w żagle i dzięki temu udało się zwyciężyć. Wygrana jest tym bardziej szczególna, że oprócz pucharu mamy nad Zagłębiem pewną przewagę psychologiczną. Wszystko wskazuje na to, że pomiędzy nami rozegra się walka o tytuł mistrzowski, a ten efektowny triumf daje nam komfort przed decydującymi starciami - powiedziała po meczu Ewa Damięcka. - O żadnym komforcie nie może być mowy. To my prowadzimy 3:1 i naprawdę życzyłabym sobie gry o złoto z SPR ICom. Mam do swoich podopiecznych pretensje za pierwsze dziesięć minut gry. Zaprezentowały się bez przekonania i wiary. Taki jest sport, jeśli są zwycięzcy, muszą być i przegrani - podsumowała finał Bożena Karkut, trener Zagłębia. SKŁADY I BRAMKI SPR ICom: Chemicz, Korabava, Pierzchała - D. Malczewska 7, Włodek 7, Lisowska 3, Rola 2, Kamielina 1, Duran 7, Damięcka 8, Kot, Puchacz, Hipnarowicz. Kary: 14 min. Zagłębie: Tsvirko, Kubisztal, Skompska - Daszewska 3, Semeniuk 1, Jakubowska, Ciepłowska 7, Jacek 1, Młot 1, Kordić 7, Ziółkowska, Krynicka 3, Niedośpiał 4. Kary: 12 min. Sędziowali: Grzegorz Budziosz (Wolica) i Tomasz Olesiński (Kielce). Widzów: 1,5 tys.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama