Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Skandal, kompromitacja, brak słów

PIŁKA RĘCZNA • Półfinał mistrzostw Polski juniorek Przez trzy dni w lubelskiej hali MOSiR młode szczypiornistki Vitaralu Jelfy z Jeleniej Góry, Łącznościowca Szczecin, MOS Opole i miejscowego SPR ICom rywalizowały w półfinałowym turnieju o mistrzostwo Polski juniorek.
Gospodynie zawodów, podopieczne trenera Tadeusza Więcka, spisały się zgodnie z oczekiwaniami, awansując do finału. Wszystko byłoby wspaniale, gdyby nie to, że w lubelskim zespole wystąpiła pod innym nazwiskiem nieuprawniona zawodniczka. Po ostatnim niedzielnym meczu kierownicy ekip grających w lubelskim turnieju złożyli protest na ręce przedstawiciela Związku Piłki Ręcznej w Polsce Aleksandra Madejka. Decyzja była krótka - mecze SPR ICom zweryfikowano jako walkowery. Ciężko wywalczony finał przepadł. Kto winien tego skandalu i kompromitacji tak zasłużonej dyscypliny w naszym mieście dowiemy się niebawem. Jedno jest pewne. Oszukano młode zawodniczki, roztrwoniono ich całoroczną pracę, oszukano liczne grono kibiców, tak licznie dopingujących przez trzy dni lubelski zespół. W gronie oszukanych znaleźli się także dziennikarze. Po turnieju byliśmy skłonni pisać w samych superlatywach. Nie szczędząc pochwał dla zawodniczek, które swoją postawą potwierdziły, że tradycyjnie już w Lublinie, w tej dyscyplinie, podtrzymywana jest prawidłowość szkolenia młodzieży. Szkoda mi w tym miejscu wielu wspaniałych niegdyś szkoleniowców i wychowawców młodzieży, budujących przez wiele lat świetność szczypiorniaka. To tyle o wyczynach, na dzisiaj jeszcze nieustalonych imiennie, osób winnych skandalu. Jedno jest pewne, że za zaistniałą sytuację nie odpowiadają zawodniczki i im się należy, chociaż w skrócie, relacja turniejowych wydarzeń. Bo przecież mimo wielu kontuzji nękających ich ostatnio, a także i w trakcie lubelskiego turnieju zespół do końca walczył ambitnie. Pierwszoplanową zawodniczką SPR, a także turnieju, była Katarzyna Nieścioruk. Po pierwszym piątkowym meczu, wysoko wygranym przez Jelfę, było pewne, że drugi mecz SPR z Łącznościowcem będzie niezwykle ważny w ostatecznym rozrachunku. Zacięta walka w tym meczu toczyła się od pierwszych minut. W 10 min SPR prowadził 6:5, a w 20 min było 11:11. Po przerwie dalej grano bramkę za bramkę i w 35 min SPR prowadził jedynie 19:18. Potem do głosu doszła grająca z kontuzją, ale niezwykle skuteczna w ataku, Kinga Byzdra. To po jej kolejnych trzech golach lublinianki prowadziły w 40 min 22:19. Potem byliśmy świadkami małego przestoju i przyjezdne ponownie wyszły na prowadzenie 24:23. Jednak od 46 min swoją wspaniałą serię strzelecką rozpoczęła Nieścioruk. Ona, wspólnie z Byzdrą, zdobyły w tym meczu aż 22 bramki. Lublinianki wygrały 32:29 w meczu w którym, jak się później okazało, przed aferą był języczkiem u wagi w drodze do finału. W sobotę w drugim meczu zespół lubelski pokonał pewnie szczypiornistki z Opola 35:23, grając bez Kingi Byzdry i Beaty Bartnik. W drugim meczu Jelfa wygrała z Łącznościowcem 35:25 i było już pewne, że do finału awansowały Jelfa i SPR. W ostatnim meczu lublinianki, grając dalej bez Byzdry, musiały uznać wyższość dobrze wyszkolonego i reprezentującego najlepsze warunki fizyczne zespołu z Jeleniej Góry. Vitaral Jelfa Jelenia Góra – UKS MOS I Opole 47:28 (30:15) • SPR ICom Lublin – Łącznościowiec Szczecin 32:29 (15:13). (po weryfikacji 0:10); SPR: Łyk, Jackowska, Dobosz – Bartnik 1, Nieścioruk 9, Masiakiewicz 1, Byzdra 13, Kozłowska, ... 7, Sagan 1 • Jelfa Jelenia Góra – Łącznościowiec 35:25 (17:9) • MOS Opole – SPR I Com 23:35 (9:17) (po weryfikacji 10:0). SPR: Łyk, Jackowska, Niezbecka – Dobosz 2, Nieścioruk 12, Masiakiewicz 3, Kozłowska, ... 7, Sagan 7, Podsiadło 2, Woć 1, Pochodyła 1 • MOS Opole – Łącznościowiec 20:31 (7:11) • SPR ICom – Jelfa Jelenia Góra 22:37 (10:17) (po weryfikacji 0:10). SPR: Łyk, Jackowska, Dobosz – Nieścioruk 8, Masiakiewicz 2, Kozłowska 3, ... 6, Sagan 3, Podsiadło, Woć, Pochodyła. Do finału awansowały zespoły Jelfy Jelenia Góra i Łącznościowca Szczecin.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama