Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Długa wyprawa

Górnik nie zagrał jeszcze ani razu w tym roku. Bełchatów jest już po dwóch meczach, ale obu przegranych, na wyjazdach. Dlatego w klubie beniaminka koniecznie chcą po raz pierwszy wystąpić przed własną publicznością i wreszcie dopisać do swojego konta punkty. – Robimy wszystko, aby do meczu doszło – przekonuje rzecznik prasowy „brunatnych” Michał Antczak. – Nasze boisko lepiej prezentuje się od tego, na którym graliśmy w Gdyni. Jednak przydałoby się, aby jeszcze trochę podeschło. Mam nadzieję, że spotkanie zostanie rozegrane, choć jak widać niczego nie można być pewnym w stu procentach.
Początek rundy „zielono-czarnych” to cztery spotkania wyjazdowe. Dwa, to już historia, bo z Wisłą Kraków (0:1) i Legią Warszawa (2:0), rozegrane jeszcze w ubiegłym roku. Dwa następne, to już figle terminarza. Spotkanie w Bełchatowie miało odbyć się 10 marca, ale ze względu na trudne warunki atmosferyczne i nieprzygotowaną nawierzchnię zostało przesunięte na 22 marca. Jutro o godz. 18.30 poprowadzi je Grzegorz Gilewski z Radomia. A w sobotę kolejny wyjazd, pod Wawel. Konfrontacja z Cracovią toczyć się będzie przy pustych trybunach ze względu na fatalne zachowanie kibiców „Pasów” podczas derbów z Wisłą. Dlatego Górnik postanowił połączyć oba mecze w jedną dłuższą wyprawę. Wczoraj piłkarze trenowali na głównej płycie. Dziś o godz. 13.15 kolejne zajęcia, wspólny obiad i wyjazd do Bełchatowa. – Po meczu, bo myślę, że w końcu zaczniemy rozgrywki, zatrzymamy się w Spale – mówi drugi trener Artur Płatek. – Nie ma sensu wracać do domu, bo zespół w podróży straci jeden nocleg. W piątek przeniesiemy się pod Kraków, a w sobotę mecz z Cracovią. Zabieramy osiemnastu zawodników. Nie będzie z nami Przemysława Tytonia, Bartosza Tomczuka i Łukasza Stefaniuka, którzy otrzymali powołania z reprezentacji kraju. Mecz Górnika w Bełchatowie będzie z gatunku tych „za sześć punktów”. Oba zespoły sąsiadują ze sobą w tabeli i bronią się przed spadkiem. – Z kim, jeśli nie z Arką? – pytali przed wyjazdem do Gdyni fani GKS. Teraz robią to samo przed meczem z Górnikiem. Ale lepiej, aby jeszcze poczekali, do następnego spotkania, w Grodzisku Wielkopolskim... 7-letni Jelcz, którym jeżdżą na mecze piłkarze Górnika, już wkrótce będzie służył wyłącznie pracownikom kopalni. Klub przymierza się do zakupu nowego autobusu, jednak przeznaczonego nie tylko dla zawodników. Autokar będzie również wynajmowany i dzięki temu będzie zarabiał pieniądze. Wczoraj łęcznianie oglądali scanię, ale oferentów jest jeszcze kilku. Decyzja zapadnie w przyszłym tygodniu. (ogor)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama