Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wypunktowali czwartoligowca

Na tydzień przed inauguracją III ligi gotowość Motoru \"przetestowali” czwartoligowcy z Białej Podlaskiej. Sprawdzian wypadł po myśli lublinian, jednak radość ze zwycięstwa zmąciła Ryszardowi Kuźmie kolejna kontuzja w zespole. Do gry w lubelskiej ekipie powrócili Konrad Nowak, Michał Maciejewski i Kamil Stachyra.
Bramki: Nowak (karny), Prędota, Sawa, Chmura. Motor: Rachowski - Syroka, Chmura, Maciejewski, Żmuda - Grębowski, Drej, Bugała - Prędota, Nowak, Koczon oraz P. Styżej, Lenart, Ocholeche, Stachyra, Sawa, Popławski, Zajączkowski. Podlasie: Liczewski - Szendel, M. Jakubiec, Różański, Bajko, Laszuk, Bal, Lesiuk, Irla, Pacholarz, Guzek oraz Filipek, W. Jakubiec, Borysowski, Stopa, Sobiczewski. Za to w przeciwnym kierunku, do gabinetu lekarskiego, po piątkowym sparingu powędrował Przemysław Żmuda. Młody obrońca najprawdopodobniej naderwał ścięgno Achillesa. - Potrzebne będą specjalistyczne konsultacje, ale jest bardzo prawdopodobne, że nie będę mógł skorzystać z Przemka w meczu z Wierną. Całe szczęście, że mamy szeroką ławę i duże pole manewru - wyjaśniał Ryszard Kuźma i komplementował rywali: Muszę przyznać, że bardzo podobała mi się gra Podlasia. Parę razy \"rozklepali” piłkę tak, że moim piłkarzom trzeba było głowy odwracać. Niżej notowani goście poczynali sobie bez respektu. Szczególnie groźne sytuacje wypracował Jarosław Pacholarz. Jednak licencja na strzelanie goli należała tylko do Motoru. Piłka, za sprawą Konrada Nowaka, bardzo szybko znalazła drogę do bramki, kiedy młody napastnik wykorzystał rzut karny. Powracający po kontuzji \"Kondzio” zaczął od mocnego akordu i pokusił się jeszcze o asystę. Na 2:0, po jego podaniu, podwyższył Piotr Prędota, zachowując zimną krew w sytuacji sam na sam z Radosławem Liczewskim. - Rzut karny na Nowaku ustawił mecz. Później padła druga bramka i wynik był już praktycznie ustalony. Mimo wszystko mogę być zadowolony z gry swoich podopiecznych - mówił po meczu Maciej Kosik, szkoleniowiec z Białej. Po zmianie stron Motor starał się długo rozgrywać piłkę i wyczekiwał okazji do kontry. Sytuacja nadarzyła się bardzo szybko. Dobre prostopadłe podanie Pawła Bugały na wolne pole przejął Mariusz Sawa i uderzeniem z ostrego kąta wpisał się na listę strzelców. Punktowanie czwartoligowca zakończył Robert Chmura, celną \"główką” zamykając dośrodkowanie Pawła Zajączkowskiego.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama