Będzie odwołanie
Łukasz Masłowski, który w Odrze Wodzisław został ukarany czterema żółtymi kartkami, powinien pauzować w pierwszym wiosennym meczu
w barwach Górnika Łęczna. Niestety,
w Bełchatowie piłkarz wszedł w 61 min na boisko, a mecz zakończył się remisem 1:1. Komisja Ligi Ekstraklasy SA nie miała litości i postanowiła zweryfikować wynik spotkania, przyznając walkower 3:0 gospodarzom.
- 24.03.2006 22:11
Górnik skierował pismo do PZPN, a ten udzielił odpowiedzi, że na Masłowskiego nałożono trzy kartki. Dlaczego? Bo prawdopodobnie związek informował
o stanie na koniec rundy jesiennej.
A w ubiegłym roku rozegrano jeszcze awansem rewanżowe dwie serie. „Masło” ujrzał „żółtka” 20 sierpnia (4 kolejka,
z Górnikiem Zabrze), 27 sierpnia
(5 kolejka, z Wisłą Kraków) oraz 6 grudnia
(13 kolejka, z Polonią Warszawa, mecz zaległy) i 10 grudnia (17 kolejka, z Koroną Kielce). Co ciekawe, od 18 listopada rozgrywki prowadziła już Ekstraklasa SA... Więc dlaczego PZPN udzielił odpowiedzi
i dlaczego o trzech kartkach? Ale, co najdziwniejsze, dlaczego Górnik nie zwrócił się z tym pytaniem do spółki Ekstraklasa?! – Będziemy odwoływać się od decyzji ukarania nas walkowerem, do Komisji Odwoławczej PZPN za pośrednictwem Komisji Ligi. Mamy na to 7 dni – powiedział rzecznik Andrzej Szwabe.
Reklama













Komentarze