Reklama
Pierwsza liga coraz bliżej
Koszykarze Startu AZS przywieźli dwa cenne punkty z gorącego terenu w Prudniku, gdzie w sobotę pokonali Pogoń 87:70. Lublinianie nadal mają taki sam dorobek, jak Big Star Tychy (wygrał w Krośnie po dogrywce) i między tymi zespołami rozstrzygnie się walka o bezpośredni awans do I ligi (drugi rozegra baraż). A do najważniejszej w sezonie konfrontacji dojdzie w ostatniej serii spotkań. Do końca rundy pozostały cztery kolejki.
- 26.03.2006 22:48
SKŁADY I PUNKTY
Prudnik: Łakis 22, Trytek 18, Kłuś 12, Jankowski 9, Tracz 6 oraz Leszczyński 3, Bara 0, Hekman 0.
Start AZS: Nowakowski 23 (4 x 3), Olejniczak 17, Hołota 16 (2 x 3), Kosior 10 (2 x 3), Bidyński 6 oraz Lipowski 6, Kowalski 6 (2 x 3), Pelczar 3 (1 x 3), Samborski 0, Fijałka 0, Borkowski 0.
Start AZS poprowadzili do zwycięstwa Michał Noakowski, Paweł Hołota i Jacek Olejniczak, który w przekroju całego spotkania okazał się najwartościowszym zawodnikiem lubelskiej drużyny. Jak na centra przystało, zebrał 14 piłek, po 7 w obronie i ataku. Zdobył 17 pkt, uzyskując 77-procentową skuteczność pod koszem (7 trafień na 9 rzutów). Dodał też 3 pkt z linii rzutów wolnych (4/3). – W pełni wykorzystaliśmy przewagę fizyczną – powiedział Jacek Olejniczak. – Wiedzieliśmy, że gospodarze jak zwykle będą bronili strefą i byliśmy na to przygotowani. Od początku nastawiliśmy się na trudny mecz, dlatego uniknęliśmy zaskoczenia ze strony Pogoni, grającej momentami bardzo agresywnie. Pierwsza kwarta była wyrównana. Strefę gospodarzy Start AZS starał się rozbić rzutami za 3 pkt. Zza linii 6,25 m czterokrotnie trafili Nowakowski, Paweł Kowalski i Paweł Kosior, chociaż ostatni miał trochę słabszą skuteczność. W sumie trafił dwie „trójki”, oddając siedem rzutów. Najlepszy w tym elemencie był Kowalski – trzy próby, dwie udane. Lublinianie mocniej przycisnęli przeciwników na początku drugiej połowy, kiedy Paweł Hołota i ponownie Nowakowski, „poczęstowali” gospodarzy następnymi „trójkami”, doprowadzając do wyniku 40:49 w 22 min. A po krótkiej wymianie koszykarskich ciosów nastąpił drugi zryw Startu AZS i po 30 min meczu było 59:70.
W ostatniej kwarcie goście w pełni kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku. Popisali się nawet kilkoma efektownymi zagraniami, a mecz zakończył wsadem Dariusz Lipowski, wykorzystując podanie Nowakowskiego. Rozgrywający Startu AZS miał 9 asyst, 7 zbiórek i zdobył 23 pkt. Z kolei Hołota do dorobku punktowego dodał 11 wywalczonych pod tablicami piłek.
Reklama













Komentarze