Reklama
Presja rośnie
Ponad cztery miesiące czekali sympatycy Górnika na mecz w ekstraklasie na stadionie przy al. Jana Pawła II. I wreszcie się doczekali. Szkoda tylko że nie było im dane cieszyć się ze zwycięstwa \"zielono-czarnych”. Tak przecież z wytęsknieniem oczekiwanego. Zespół Dariusza Kubickiego zremisował, dlatego presja przybrała jeszcze większe rozmiary. Jednak w położeniu łęcznian, najlepiej się do niej przyzwyczaić. Bo we wtorek następne szalenie ważne spotkanie - o \"podwójną” stawkę - z Arką Gdynia.
- 02.04.2006 22:48
SKŁADY
Górnik: Bledzewski - Kulig, Jurkowski, Golem, Pawelec (84 Kaczmarczyk) - Oziemczuk (69 Manevski), Wędzyński, Nikitović, Sokołowski - Bykowski, Grzegorzewski (71 Kubica).
Odra: Pilarz - Krysiński, Dudek, Malinowski, Szary - Kokoszka (66 Czerkas), Kowalski, Muszalik, Smoliński (46 Korzym), Woś - Chmiest (90 Cichy).
Żółte kartki: Toni Golem (G) - Sławomir Szary, Dariusz Dudek, Ireneusz Kowalski, Adam Czerkas (O). Sędziował: Adam Kajzer (Rzeszów). Widzów: 5000.
Po zwycięstwie w Krakowie wydawało się, że Górnik dopisze do swojego kolejny komplet punktów, bo wodzisławian, porządnie osłabionych w przerwie zimowej, trudno przecież zaliczyć do ligowych potentatów. Niestety, Odra ponownie pokazała, że lubi dalekie wyjazdy na Lubelszczyznę. Remis gości jest ich sukcesem. Łęcznianom natomiast uciekły dwa punkty.
Goście przyjechali nie przegrać i nie stracić gola. Kto pierwszy pozwoliłby przeciwnikowi na skuteczny, zakończony bramką atak, pewnie zszedłby do szatni pokonany. Boisko, pomimo usilnych starań odpowiednich służb, było bardzo ciężkie, grząskie i śliskie, a także szybko stało się nierówne. Konstruowanie na takiej nawierzchni akcji składnych i płynnych było trudne, o ile w ogóle możliwe.
Odra wcale nie myślała o zakłócaniu spokoju Andrzejowi Bledzewskiemu, który ani razu nie znalazł się w porządnych opałach. Osamotniony w ataku Marcin Chmiest miał przede wszystkim absorbować obrońców, przeszkadzać w wyprowadzaniu piłki, niż próbować wpisać się na listę strzelców. Rywale zbudowali mur, przez który przebić się było nie sposób. Akcje oskrzydlające nie wychodziły, granie środkiem podobnie, a długie podania pod pole karne padały łupem wysokich obrońców. Mizerny pożytek był także ze stałych fragmentów gry. \"Główki” Macieja Bykowskiego i Dariusza Dudka, niecelny strzał z kąta Mariusza Muszalika oraz widowiskowe przewrotki Jana Wosia i Przemysława Kuliga, to jedyne momenty warte odnotowania w wykonaniu obu ekip.
Postawa Górnika nabrała rumieńców dopiero po przerwie. Najlepszą okazję \"zielono-
czarni” wypracowali w 50 min. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Tomasza Sokołowskiego, w dogodnej sytuacji znalazł się pozostawiony bez opieki Jakub Grzegorzewski, ale piłka uderzona głową przeszła obok słupka. Za chwilę \"Gonzo” mógł w taki sam sposób otworzyć wynik, ale znowu spudłował. W 56 min ładnie z powietrza kopnął Bykowski.
Odra nie myślała już o żadnych kontrach, byle wybić piłkę i przesunąć grę jak najdalej od własnego pola karnego. W 64 min łęcznianie sprytnie wykonali rzut wolny, lecz Krzysztof Pilarz złapał piłkę po strzale Bartosza Jurkowskiego. Z dystansu znowu uderzył \"Byczek”, a po centrze Kuliga, Andrzej Kubica główkował nieprecyzyjnie. Rosły napastnik miał zacząć mecz od pierwszego gwizdka, ale ze względu na ból pleców podczas rozgrzewki, na boisku pojawił się dopiero na ostatnie 20 minut.
Bohaterem spotkania mógł zostać Veljko Nikitović. Serb rozgrywał w środku pola udane zawody, przecinając wiele akcji, przechwytując dużo piłek. Nie bał się odpowiedzialności, a jedyne zastrzeżenie jakie można do niego mieć, to zbyt mała ilość prostopadłych, szukających napastników podań. W 77 min miejscowi przeprowadzili szybki kontratak. W końcu piłka trafiła do Nikitovicia, który zbyt mocno odchylony przestrzelił nad bramką.
Odra wytrzymała napór i osiągnęła to, co chciała. Górnik musi teraz wygrać z Arką. Już jutro.
1. Legia Warszawa 22 47 35-12
2. Wisła Kraków 22 46 35-15
3. Amica Wronki 22 39 39-19
4. Zagłębie Lubin 20 32 34-24
5. Lech Poznań 20 30 31-28
6. Korona Kielce 20 29 31-25
7. Cracovia Kraków 22 26 23-35
8. Pogoń Szczecin 20 25 22-24
9. Odra Wodzisław 21 25 17-22
10. Wisła Płock 20 25 22-30
11. GKS Bełchatów 22 24 22-28
12. Groclin Dyskobolia 21 23 25-33
13. Arka Gdynia 21 22 16-22
14. Górnik Zabrze 20 22 22-31
15. Górnik Łęczna 20 21 14-19
16. Polonia Warszawa 21 16 15-36
W przypadku równej liczby punktów o kolejności w tabeli decydują bezpośrednie mecze.
4 kwietnia: Górnik Łęczna - Arka Gdynia (godz. 18.30) • Odra Wodzisław - Górnik Zabrze • Korona Kielce - Pogoń Szczecin • Wisła Płock - Lech Poznań. 7 kwietnia: Korona Kielce - Arka Gdynia • Zagłębie Lubin - Amica Wronki. 5 kwietnia: Zagłębie Lubin - Polonia Warszawa.
8 kwietnia: Wisła Płock - Górnik Zabrze • Lech Poznań - Wisła Kraków • Pogoń Szczecin - Górnik Łęczna • Odra Wodzisław - GKS Bełchatów • Cracovia - Groclin Dyskobolia. 9 kwietnia: Polonia Warszawa - Legia Warszawa.
Nowy stadion w Kielcach
Blisko 12 tysięcy osób przybyło na inauguracyjny na stadionie mecz piłkarzy Kolportera Korony z Zagłębiem Lubin. Kielecki obiekt – to pierwszy stadion w Polsce wybudowany od nowa w ostatnich kilkudziesięciu latach, spełniający wymogi Europejskiej Federacji Piłki Nożnej.
Górnik Łęczna – Odra Wodzisław 0:0
Wisła Kraków – Polonia Warszawa 2:0 (1:0)
Bramki: Piotr Brożek (30), Paweł Brożek (47).
Wisła: Majdan – Dudka, Kłos, Stolarczyk, Mijailović – Błaszczykowski, Mauro Cantoro, Sobolewski (70 Varga), Piotr Brożek (69 Penksa) – Paweł Brożek (86 Boguski), Zieńczuk. Polonia: Simunić – Żytko, Bąk, Kowalczyk, Hucika – Gołaszewski, Ekwueme, Dźwigała (56 Łukasiewicz), Citko, Kosmalski (73 Arifović) – Kmiecik (59 Zasada).
Arka Gdynia – Groclin Dyskobolia 0:0
Arka: Witkowski – Kowalski, Jawny, Jakosz, Majda – Parzy, Ulanowski, Niciński, Wróblewski – Nawrocik (72 Kubisz), Pilch. Groclin: Przyrowski – Lazarevski, Sablik, Lacić, Lasocki – Sokołowski, Zając (54 Ślusarski), Piechniak, Pawlak (77 Kozioł) – Zahorski, Rocki (89 Lato).
W składzie gospodarzy, którzy po raz drugi z rzędu zremisowali na własnym stadionie, zabrakło Ireneusza Kościelniaka i Andrija Griczenki. Ten remis bardzo ucieszył Górnika Łęczna. Teraz Arka przyjeżdża
na Lubelszczynę.
GKS Bełchatów – Cracovia 2:0 (2:0)
Bramki: Dziedzic (5, 29).
GKS: Sapela – Fonfara, Pietrasiak, Cecot, Kowalczyk (86 Cieciura) – Wróbel (74 Jarzębowski), Kuranty, Janković, Garguła – Matusiak, Dziedzic (86 D. Nowak). Cracovia: Cabaj – Wacek, Skrzyński, Rzucidło, P. Nowak – Heidemann, Przytuła (46 Szczoczarz), Drumlak (46 Uszalewski), Giza, Pawlusiński – Moskała (70 Bania).
„Wykartkowana” z Górnikiem Cracovia nie potrafi odnieść zwycięstwa już od dziewięciu spotkań. Albin Mikulski (Cracovia): GKS zasłużył na zwycięstwo. W pierwszej połowie popełniliśmy zbyt wiele błędów a bramki były tego konsekwencją. Zagraliśmy bez pięciu podstawowych zawodników. Dopóki nie wrócą na boisko, ciężko nam będzie wygrywać mecze. Wzmocniłem atak w drugiej połowie. Cieszy mnie to, że nie straciliśmy bramki po przerwie. Na temat ewentualnej utraty pracy nie mam nic do powiedzenia.
Górnik Zabrze – Lech Poznań 0:3 (0:2)
Bramki: Reiss (32), Wachowicz (35), Zakrzewski (90+4).
Górnik: Nulle – Radler (73 Stoimenow), Wiśniewski, Matić, Magiera – Seweryn (83 Bukowiec), Juszkiewicz, Bukalski, Goncerz (56 Kleber), Bartos – Ziarkowski. Lech: Kotorowski – Marciniak, Bosacki, Anderson, Telichowski – Zakrzewski, Scherfchen (89 Strugarek), Świerczewski, Wachowicz (85 Wilk) – Szewczuk (81 Buzała), Reiss.
Na samym początku meczu Krzysztof Bukalski nie wykorzystał rzutu karnego. Piłkarzem meczu był Piotr Reiss, który miał udział we wszystkich golach swojego zespołu.
Amica Wronki – Wisła Płock 2:0 (0:0)
Bramki: Pitry (66), F. Burkhardt (83).
Amica: Cierzniak – Wasilewski, Bieniuk, Dziewicki, Wojtkowiak – Kikut, Simr, Murawski (84 Bartczak), Grzybowski (81 Burkhardt) – Dembiński (60 Pitry), Gregorek. Wisła: Wierzchowski – Żivković (81 Obajdin), Belada, Magdoń, Kazimierczak – Peszko (57 Zilić), Rachwał, Romuzga (70 Mierzejewski), Geworgian, Sedlacek – Jeleń.
Korona Kielce – Zagłębie Lubin 1:1 (0:0)
Bramki: Gajtkowski (58) – Plizga (55).
Korona: Mielcarz – Golański, Hernani, Drzymont, Rutka (59 Sasin) – Bonin (80 Piątkowski), Zganiacz, Bilski, Kaczmarek – Piechna (59 Robak), Gajtkowski. Zagłębie: Liberda – Mierzejewski, Stasiak, Arboleda, Felipe – Szczypkowski, Jackiewicz (50 Bartczak), Łobodziński (83 Piszczek), Plizga – Iwański, Chałbiński (90 Sunday).
Korona wciąż bez wygranej w lidze na wiosnę. Beniaminkowi nie pomogło nawet otwarcie nowego stadionu. Pierwszego historycznego gola zdobył Dawid Plizga.
Legia Warszawa – Pogoń Szczecin 2:0 (0:0)
Bramki: Vuković (80), Szałachowski (84).
Legia: Fabiański – Edson, Choto, Ouattara, Szala – Guerreiro (69 Kiełbowicz), Surma, M. Burkhardt (60 Vuković), G. Bronowicki – Włodarczyk, Kucharski (60 Szałachowski). Pogoń: Pesković – Matheus, Julcimar, Valdir – Cruz, Amaral, Kaźmierczak, Tavares (81 Anderson) – Grzelak, Fabio (54. Cleisson) – Junior (54 Andradina).
Reklama













Komentarze