Reklama
Straszny tłok na dole
Dwa ostatnie mecze na własnym stadionie Górnik tylko zremisował. Na szczęście rywale też gubią punkty i w dalszym ciągu w dole tabeli różnice są bardzo niewielkie. W sobotę podopieczni Dariusza Kubickiego wystąpią w Szczecinie z \"brazylijską” Pogonią. Czy na wyjeździe, gdzie będą mogli zagrać z kontry, powiększą swoją zdobycz? W składzie na pewno zabraknie Veljko Nikitovicia i prawdopodobnie Bartosza Jurkowskiego. A Łukasz Masłowski sezon ma już z głowy...
- 06.04.2006 09:46
Tłok w dole tabeli jest straszny. Piąty w stawce Lech ma tylko osiem punktów zapasu nad przedostatnim Górnikiem Łęczna. Szósta Korona, która rozmarzyła się nad awansem do europejskich pucharów, w tym roku jeszcze w lidze nie wygrała i bliżej jej teraz do strefy spadkowej niż do podium. Czy na nowy stadion w Kielcach została rzucona klątwa? Może jutro, w spotkaniu z Arką, zostanie zdjęta... Jednak i obiekt przy al. Jana Pawła II uchodzi w tym sezonie za mało fartowny. Tylko jedno zwycięstwo na 10 prób.
Lepiej jeden mecz przegrać, a drugi wygrać. Zawsze to jeden punkt więcej - mówi Ireneusz Kościelniak, który w Łęcznej, na starych śmieciach, asystował przy golu Radosława Wróblewskiego. - Niewiele brakowało do zwycięstwa nad Górnikiem, bo przecież prowadziliśmy do przerwy. Jednak trzeba przyznać, że w drugiej połowie inicjatywa należała do gospodarzy. Przed meczem remis wzięlibyśmy w ciemno, ale i tak nie narzekaliśmy, zwłaszcza że rezultaty, które napłynęły z innych stadionów okazały się pomyślne.
\"Kostek” i Andrij Griszczenko spotkali się z bardzo ciepłym przyjęciem przez miejscową publiczność. Choć ukraiński zawodnik był niepocieszony bardzo krótkim występem. - Pewnie, że chciałbym zagrać dłużej i przypomnieć o sobie. Niestety, po udanej rundzie jesiennej, w której strzelałem gole, zbierałem dobre noty, wychodziłem w podstawowym składzie, teraz z niezrozumiałych powodów usiadłem na ławce. Ciężko pracowałem na swoją pozycję i nagle ktoś mnie jej pozbawił. W czerwcu kończy mi się kontrakt i nie wiem co będzie dalej. Na szczęście w życiu prywatnym mam się czym pochwalić, bo niedawno zostałem po raz drugi ojcem. Urodził nam się synek Maksym. Po polsku Maksymilian.
Trzynasta w tabeli Arka i dwunasta Dyskobolia mają tylko jeden punkt zapasu nad dwoma Górnikami, a jedenasty Bełchatów dwa. Jedna seria spotkań może te proporcje odwrócić. Jednak w Szczecinie Dariusz Kubicki może mieć twardy orzech do zgryzienia przy skomponowaniu odpowiedniej jedenastki. Na pewno w składzie zabraknie Veljko Nikitovicia, pauzującego za żółte kartki. Wczoraj nie trenował Kamil Oziemczuk, a meczu z Arką nie dokończył Bartosz Jurkowski. - Kłopoty z przywodzicielem - tłumaczy obrońca. - Biorę leki, ale cały czas czuję ból. Decyzja o tym, czy pojadę na mecz z Pogonią, zapadnie po czwartkowym treningu.
W tym sezonie kibice nie zobaczą już na boisku Łukasza Masłowskiego. - Drugie badanie USG wykazało uszkodzenie łękotki oraz więzadeł krzyżowych przednich - mówi zawodnik sprowadzony zimą z Odry. - Taka diagnoza brzmi jak wyrok. Będę jeszcze miał robione badanie rezonansem magnetycznym, które ma dać już stuprocentową odpowiedź. Ale przestałem już być optymistą...
Problemów przybywa szybciej niż punktów. Czy zmieni się to po meczu z Pogonią?
Reklama













Komentarze